czwartek, lipca 25, 2013

NYX Mega Shine Lip Gloss Chandelier o zapachu amaretto

Błyszczyk NYX Mega Shine Lip Gloss w kolorze (157) Chandelier kupiłam sobie tuż po otwarciu salonu w Warszawskim Blue City. Po pierwsze urzekł mnie jego kolor, a po drugie gdy tylko go powąchałam i poczułam cudowny, realistyczny zapach amaretto - już był mój. 


Pocałuj mnie szybko! Bestsellerowy błyszczyk do ust marki NYX zapewnia ustom nieziemski blask, nawilżenie, otulającą miękkość i soczysty kolor. Pozostawia na ustach kremowe wykończenie i piękny zapach, dodając szyku każdemu makijażowi. Formuła zawiera w sobie olejki mineralne i lanolinę, która pozostawia na ustach uczucie komfortu i ukojenia. Błyszczyk dostępny w 50 wartych grzechu odcieniach.


Wiem, że wielu z Was nie spodoba się jego mocne drobinkowe wykończenie ale wiecie, że ja jestem różowa sroka i uwielbiam taki efekt, który chyba do mnie pasuje. Błyszczyk bardzo długo utrzymuje się na ustach - jeśli go odciśniemy na chusteczce to potrafi wytrwać na ustach nawet pół dnia pomimo jedzenia i picia. To jeden z najlepszych błyszczyków jakie stosowałam i z pewnością kupię kolejny. No i ten zapach mmmm amaretto - jest niesamowity. Błyszczyk nie skleja ust, daje efekt tafli i świetnie nawilża nawet lekko spierzchnięte usta - nie podkreśla jednak suchych skórek. No i gama kolorystyczna jest bardzo bardzo szeroka - każda z nas znajdzie coś dla siebie - nawet bez drobinek jeśli ich nie lubimy. 

Cena - na Allegro z przesyłką coś ponad 30 zł - w sklepie podobnie. 

Moja ocena 5/5

30 komentarzy:

  1. Kolor ładny, tylko szkoda, że ma tyle drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda na ustach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. ja tak samo - na Sylwestra był idealny - do opalonej skóry też :) zresztą ja różowa sroka jestem i drobinki kocham

      Usuń
  4. róż to Twój kolorek nie ma co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe z cieniami od Oli nie rozstaję się od soboty :)

      Usuń
  5. Bardzo fajnie wygląda na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzy mi się z 3d effet z Bourjois - brrr, ten brokat! Nie cierpię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ze zdania bedą podzielone a ja lubię drobinki

      Usuń
  7. ile ma drobinek-super,bardzo mi się to podoba,pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od jakiegoś czasu wolę bezdrobinkowe błyszczyki, ale czasem dla odmiany skuszę się na taki drobinkowy błyszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wygląda na ustach.
    Nawet ta masa drobinek mi nie przeszkadza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to jakoś wyjątkowo spójnie wygląda

      Usuń
  10. Kolor całkowicie Twój :) Dla mnie za dużo drobinek, ale myślę, że poszukam jakiegoś bardziej kremowej wersji dla siebie przy najbliższej wizycie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mi się podoba, mam identyczny lakier, też taki kolorek i mnóstwo drobinek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet ładny kolorek i już sobie wyobrażam ten zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach jest tak realistyczny że można się narkotyzowac hehehee

      Usuń
  13. no ja właśnie za takimi drobinkowcami nie przepadam. ogólnie na jakimś super błyskiem na ustach nie przepadam, wolę maty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kocham maty ale drobinki też uwielbiam

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. a jaką mają szeroką game kolorystyczną :)

      Usuń
  15. Kolor ma świetny, ale jak dla mnie zbyt dużo w nim tych drobinek :O

    OdpowiedzUsuń
  16. na Twoich ustach OK, ale ja sama bym się nie zdecydowała ze względu na ilosć drobinek :) Ładny kolor za to :)

    OdpowiedzUsuń
  17. pasuje Ci :)
    lubię drobinkowe błyszczyki na większe wyjścia.. na co dzień wolę bezdrobinkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja uwielbiam drobinkowe błyszczyki.
    A już szczególnie różowe :))

    OdpowiedzUsuń