środa, lipca 03, 2013

Mój pierwszy Projekt Denko czerwiec

Czy wiecie, że niedługo miną dwa lata odkąd założyłam bloga i jeszcze nigdy nie zrobiłam Projektu Denko? Jakoś nie miałam samozaparcia do zbierania pustych opakowań - na bieżąco wszystko wyrzucałam do śmieci. Ale teraz to się zmieni - postawiłam specjalną torebkę, gdzie wrzucam "pustaki" tylko po to, aby Wam je pokazać. Zapraszam zatem do Projektu Denko część I.


Czerwcowe denko to sama pielęgnacja - kolorówka u mnie bardzo wolno "schodzi" i chyba rzadko będzie gościem w Projekcie. A nazbierało się aż 14 kosmetyków - jedne lepsze, inne ciut gorsze, ale każdy z nich zużyłam do ostatniej kropli i ostatniego psiknięcia. Niektóre kosmetyki na bieżąco recenzowałam, niektórych recenzje ukażą się wkrótce a pozostałe po prostu króciutko opiszę:


Yoskine normalizujący żel przeciwzmarszczkowy - mój ukochany żel do demakijażu - idealnie rozprawia się nawet z wodoodpornym make-up'em i nie szczypie w oczy. Chyba do tej pory najlepszy kosmetyk jaki używałam do mycia buzi.


SkinCeuticalls serum CE Ferulic - nadal kontynuuję kurację - mam jeszcze ogromną fiolkę (ta była miniaturowa) - serum ma silne działanie antyoksydacyjne, dzięki niemu liczę na spłycenie się zmarszczek oraz pozbycie się przebarwień.

ISANA żel pod prysznic - gruszka i melon - tani i bardzo sympatyczny żel z Rossmanna - nie wykazał jakiś specjalnych właściwości nawilżających, ale oczyszcza skórę dobrze no i cudownie, cudownie pachnie.

Green Pharmacy Delikatny żel do mycia twarzy - świetny produkt dla wrażliwej skóry, niestety mało wydajny bowiem ma zbyt rzadką konsystencję. Trzy tygodnie i z żelu zostało samo opakowanie. Nie mniej jednak byłam zrażona do produktów GP po fiasku preparatów do włosów - tutaj jednak GR zrehabilitowało się. 

Tołpa serum dermo face - bardzo dobre nawilżające i odprężające skórę serum - to już moje drugie opakowanie. Ale moja skóra już się do niego przyzwyczaiła i chyba więcej po nie już nie sięgnę.

BANDI Soothing Serum - uwielbiam to serum - idealnie łagodzi podrażnienia, doskonale nadaje się na dzień jak i na noc - mam już drugie opakowanie podarowane przez Saurię.

Pharmaceris C peeling antycellulitowy - pełna recenzja już na dniach ale to średniaczek - jeśli chodzi o działanie antycellulitowe, to nie działa i już. Duże rozczarowanie mojego ulubionego Pharmaceris.

Pat & Rub Tonik hipoalergiczny - jeden z lepszych toników jakie miałam okazję używać, chociaż przebił go ostatnio tonik od Love Me Green. Niestety produkty Pat & Rub charakteryzuje dość wysoka cena ale ich jakość jest niepodważalna.

Grace Cole żel pod prysznic - arbuz i pomarańcza - marka dostępna w Douglasie ale widziałam ją również w Hebe. Cudowny realistyczny zapach arbuza, bardzo wydajny i w mega wielkiej butelce. Polecam, jeśli traficie na promocję bowiem nie jest tani - zapłaciłam za niego ok. 40 zł. W Hebe widziałam promocję na produkty Grace Cole, bowiem do żelu można dobrać sobie również i balsam do ciała

Flos-Lek Anti Acne pianka do mycia twarzy - nie jest to ideał ale za to odkryłam jej inną przydatną właściwość - rewelacyjnie czyścił różowe jajko, czyli Beautyblender.

Bath and Body Works bubble bath Signature Collection - om nom nom nom - cudownie roziskrzony drobinkami żel do kąpieli ale ja stosowałam go pod prysznicem - bardzo gęsty, bardzo wydajny - chyba najbardziej wydajny żel, jaki używałam do tej pory. Myślałam, że się nigdy nie skończy. W dodatku słodki zapach bardzo długo utrzymuje się na ciele. Definitywnie mój faworyt wśród żeli (żelów) do mycia. 

Eris SPA Resort peeling do twarzy CAPRI - już drugie opakowanie tego sympatycznego peelingu - nie jest ideałem, ale dostałam go w prezencie i żal mi było go nie zużyć. 

Lumene Keep It Cool krem redukujący zaczerwienienia - love love love aż piszczę - już niedługo obszerna recenzja - lepszy niż serum Bandi - działa cuda na syfki i zaczerwienienia, jak tylko dorwę Lumene stacjonarnie, to z pewnością kupię kolejne opakowanie. 

Pat & Rub Balsam do ręk - trawa cytrynowa i kokos - co za zapach mmmmm uwielbiam tę serię od Pat & Rub. Świetna pompka, która wyciska dokładnie tyle kremu ile potrzeba do jednorazowego posmarowania dłoni, co prawda nie wchłania się idealnie ale stosowałam go na noc i jakoś mi to nie przeszkadzało. Polubiłam się z tym kremikiem i już tęsknię za jego zapachem.



48 komentarzy:

  1. Tym serum od Bandi mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo dobre ale krem Keep It Cool od Lumene jest lepszy!!!!

      Usuń
  2. Też dopiero zaczynam denkowanie 'na poważnie', powodzenia ;)
    Z wyżej wymienionych kosmetyków znam jedynie żel gruszkowo-melonowy i po prostu go uwielbiam <3
    Zainteresowałaś mnie kremem Lumene, jeśli się nie mylę, to w moim mieście można dostać kosmetyki tej firmy, więc z pewnością mu się przyjrzę bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób to koniecznie bo jest tani jak na Lumene a dla mnie to normalnie geniusz na zaczerwienienia.

      Usuń
  3. Lubię posty z denkami, bo widać przekrojowo, jakie kosmetyki się używa i co o nich się sądzi w dwóch słowach. Też nie lubiłam zbierać pustych opakowań, ale teraz wiem, co zużywam najszybciej, najczęściej, fajnie to wiedzieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne denko. Zainteresowałaś mnie żelem z YOSKINE, sama miałam żel z ISANY i bardzo go lubiłam właśnie za zapach. Muszę poszukać też produktu z Lumene do redukcji zaczerwienień, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam te nuty zapachowe z Pat&Rub. Muszę się rozejrzeć za kremikiek Lumene. Yoskine też brzmi w sumie ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przez obowiązkową segregację śmieci, łatwiej będzie gromadzić zużyte opakowania na 'projekt denko' :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że zaczęłaś robić denko :) To chyba moje ulubione wpisy na blogach, nie licząc ulubieńców. Też uwielbiam krem do rąk z Pat&Rub, ale wersję żurawinową. A od ich toniku lepszy jest płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie słyszałam od dziewczyn, że Denko ma duże wzięcie - więc i ja się przełamałam po prawie 2 latach.
      Będą też i ulubieńcy

      Usuń
  8. Ja z tego żelu z Green Pharmacy nie jestem zadowolona, strasznie wysusza i ściąga mi twarz. :(
    Za to żel z Isany bardzo, bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dużo pielęgnacji :)
    Mam ochotę na żel z Yoskine, już go sobie ostatnio zapisałam na chciejliście :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mogę Ci oddać swój Keep it cool. Używałam przez tydzień, a potem mnie tak po nim wypryszczyło, że sobie nie wyobrażasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to weź mi Kasiulka na 20-go na spotkanie :) ja go koooooocham

      Usuń
  11. Nie słyszałam o tym kosmetyku Yoskine, zainteresuję się bliżej :)
    Nawet nie wiedziałam też, że Green Pharmacy ma w swojej ofercie kosmetyki do mycia twarzy (to jedna z moich ulubionych kategorii kosmetyków ;))
    Szkoda, że projekt denko odszedł w blogosferze od swoich pierwotnych założeń (czyli zużywania kosmetyków "zalegających" z postanowieniem, że nie kupi się nic nowego z danej kategorii kosmetyku, dopóki "zalegający" nie zostanie zużyty).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Green Pharmacy zachwycił mnie też taki olejek do kąpieli Dzrewo Herbaciane (dla mnie pachnie jak coca cola hehehe) i myję nim buzię jak jestem u swojego chłopaka. Jest nieeeeesamowity. A nawet nie wiedziałam, że projekt denko miał taką genezę - ja po prostu będę pokazywać to, czego na bieżąco zużywam. U mnie raczej nic nie zalega.

      Usuń
  12. czemu ja Cię jeszcze nie obserwuję ??? Ja także najbardziej lubię posty związane z denkiem ,gdyż łatwo stwierdzić,które kosmetyki zasługują naprawdę na uwagę :))
    Ahhh chciałabym wypróbować jakiś kosmetyk od Pat& Rub :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten krem do rąk z Pat&Rub i czeka na swoją kolej :) A kusi cholernie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wczoraj umieściłam swój pierwsze denko :) ale musiałam oczyścić łazienkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe to jest rzeczywiście dobre wyjście i motywacja

      Usuń
  15. U mnie też kolorówki nie uświadczy się w denku, no chyba że stare wyrzutki, no i raz na pół roku tusz do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. spore denko :) ja swoje pierwsze planuję na ten miesiąc - zobaczymy jak mi to wyjdzie i ile uzbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  17. denkowe wpisy to moje ulubione na blogsferze, więc bardzo fajnie, że przystąpiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam prodjekty denko, fajnie ze zaczełaś je robić!
    Żel z Isany faktycznie pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że mam taki miły odzew - obiecuję więcej :)

      Usuń
  19. Ho ho ho, ale jakie fajne to Twoje denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo miło mi, że się spodobało

      Usuń
  20. Zacne denko Moja Droga :D powodzenia w realizacji tego projektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jak na pierwszy raz wyszlo nieźle

      Usuń
  21. Mam balsam do rak P&R i uwielbiam jego dzialanie!

    OdpowiedzUsuń
  22. no brawo! stwierdzenie 'ładne denko' będzie adekwatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszło najwięcej produktów do mycia - czyściocha ze mnie hehehe. To dzięki Tobie kochana w końcu to zrobiłam

      Usuń
  23. znam żel Isany i peeling Pharmaceris dobre produkty, gratuluję pierwszego denka, oby tak dalej. Sama mam nawyk wrzucania do koszyka pustych opakowań, jak przychodzi koniec miesiąca to aż się wierzyć nie chce, ze tyle się zużyło:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od dawna chcę przetestować kosmetyki ze Eris z linii SPA Resort ale jakoś nigdy mi nie było po drodze:) Lubię wszelkie peelingi więc pewnie i ten wpadnie w moje łapki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja denko robię ponad 1,5 roku, odkąd tylko założyłam bloga i przyznam, że bardzo mi to ułatwia życie i mam ogólny pogląd na to co, jak i kiedy zużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. całkiem dużo produktów wykończyłaś, niestety nie znam osobiście żadnego :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Tołpa serum dermo face mnie zainteresowało bardzo. Przeczytałam Twoją recenzję i chyba się na nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj krem lumene chcę:-) i tym zelem yoskin mnie zaciekawilas:-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Znam te produkty z Pat&Rub, bardzo je lubie, jak zreszta prawie wszystko z tej firmy ;)
    Bardzo mnie kusza kosmetyki z Bandi, musze koniecznie cos wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ojej kochana jak Ty masz dużo kosmetyków, a raczej już ich nie masz hihi

    OdpowiedzUsuń
  31. całkiem niezłe denko:) Moje w czerwcu bidne, liche. Ale jaki misiąc, takie denko

    OdpowiedzUsuń
  32. Nazbierało się tego trochę;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Spore denko ;) No niestety, kolorówka zdecydowanie za wolno schodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. średnio lubię ten żel GP - mam go drugie opakowanie i już mnie męczy ten zapach. w sumie rzadko go używam, bo jest w domu u mojego chłopaka, ale jak już go używam to z rozmachem - jak szampon, jako żel do ciała i twarzy ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.