piątek, czerwca 07, 2013

Reportaż z zabiegu powiększenia ust w Femme Atelier

Od zawsze miałam bardzo wąskie usta - takie linijeczki - i źle się z tym czułam. Pomadki, błyszczyki nie były na nich widoczne a jako blogerka kosmetyczna chciałam aby jak najlepiej się prezentowały. Bloga założyłam w lipcu 2011 roku a w grudniu postanowiłam powiększyć sobie usta po raz pierwszy - wzięłam wtedy udział w programie Pierwsze Usta i tak poznałam pana dr Rafała Bębenka. Minął rok (listopad 2012) - Pan doktor otworzył własną klinikę medycyny estetycznej Femme Atelier i tak trafiłam ponownie w jego ręce. Znowu poddałam się zabiegowi powiększania ust a także zabiegowi Dermapen oraz Regeneris (zwany słynnym wampirzym liftingiem). W kwietniu po raz trzeci powiększyłam sobie usta u dr Bębebka - robię to cyklicznie - bowiem efekt niestety po ok. 10-12 miesiącach zanika i zabieg trzeba powtarzać (można częściej dostrzykując sobie tylko trochę), jeśli oczywiście mamy na to ochotę. Ja już tak przyzwyczaiłam się do swojego wyglądu "w nowych ustach", że nawet nie wyobrażam sobie mieć znowu wąskie i malutkie usteczka. 

tutaj widać jak pan doktor "układa preparat"

Preparat StylAge Lips to preparat pozwalający przywrócić ustom ich zmysłową jędrność, zapewnić optymalny stopień nawilżenia, wygładzić drobne zmarszczki nad górną wargą oraz ożywić ich barwę. Rezultat końcowy, zależy od kształtu ust, podatności czerwieni wargowej oraz oczekiwań pacjenta i może utrzymywać się przez okres od kilku do kilkunastu miesięcy. W celu podtrzymania wypracowanego efektu, zaleca się powtórzenie zabiegu po okresie, w którym wypełnienie nie spełnia już oczekiwań. Należy zaznaczyć, że poddanie się zabiegowi nie wiąże się z koniecznością powtarzania w sytuacji, gdy efekt różni się od oczekiwań pacjenta, ponieważ kwas hialuronowy wchłania się bez pozostawienia skutków ubocznych.

oj pojawiła się kropelka krwi

Sam zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym za pomocą maści Emla - dla mnie takie znieczulenie jest wystarczające do zapewnienia bezbolesnego przeprowadzenia zbiegu. Poza tym doktor ma takie wprawne ręce i cały czas mówi co robi, że kompletnie nie odczuwałam ani bólu ani strachu. Sam zabieg trwa ok. 30 min i od razu po jego zakończeniu widzimy spektakularne efekty. Usta przez kilka dni są jeszcze lekko obrzmiałe (u niektórych osób mogą ale nie muszą wystąpić małe zsinienia czy krwiaczki) a preparat "układa się" tak więc efekt ostateczny uzyskujemy po ok. tygodniu od zabiegu. 

Co ciekawe - jeden preparat starcza (przynajmniej u mnie) na dwa zabiegi, więc jeśli pod koniec roku efekty zabiegu będą już mniej widoczne - do kolejnego zabiegu zostanie wykorzystane opakowanie, które z moim nazwiskiem siedzi sobie w lodówce. Wtedy nie płacimy już za zabieg.

uffff już po zabiegu - usta lekko czerwone ale już widać kształt

Przeciwwskazania do wykonania zbiegu:
  • ciąża i okres laktacji
  • czynna infekcja skóry
  • skłonność do przerostu blizn i bliznowców
  • przyjmowanie leków( przeciwkrzepliwych, niesteroidowych przeciwzapalnych)
Koszt zabiegu - w zależności od rodzaju preparatu waha się od 700 do 1500 zł. Ja za swój zabieg zapłaciłam 1200 zł ale uważam, że są to najlepiej wydane (zainwestowane) pieniądze ever :)

122 komentarze:

  1. mimo wszystko bardziej podoba mi się przed ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. dzięki - ja też jestem zadowolona

      Usuń
  3. ja mam jeszcze mniejsze usta,ale raczej nie wydałabym tyle pieniędzy na zabieg plus raczej bałabym sobie coś wstrzykiwać.
    ale oczywiście nie potępiam i się ciesze,że piszesz o tym na blogu, bo fajnie to tak przeczytać od zwykłej osoby jak to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja to traktuję jako inwestycję w bloga he he nie no żartuję - po prostu odkładam sobie pieniążki na "fundusz ust" bo dla mnie też jest to spory wydatek ale to najlepszy wydatek :) he he poza tym to mi przyniosło trochę szczęścia bo zaraz po pierwszym zabiegu poznałam mojego chłopaka :) do tej pory jakoś nie miałam szczęścia w miłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nie, to to nie dla mnie - strasznie nie lubię igieł. Ale efekt mimo wszystko ładny :) najważniejsze jak Ty się z tym czujesz:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, już jak patrzę na te igly tutaj to mnie wzdryga. Ale super Sioux,że sie decydujesz na takie rzeczy i otwarcie o tym mówisz,bo wszystko jest dla ludzi, w końcu po to wymyślone, a jak sie czujemy lepiej to same plusy sa tego!:)

      Usuń
    2. no ja się czuję fantastycznie w końcu widać pomadeczki hehehe

      Usuń
  6. Efekt jest naprawdę bardzo ładny i widać różnicę na zdjęciach "przed" i "po" :)
    Ja bałabym się takiego zabiegu bo na widok igły robi mi się słabo i potrafię zemdleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj ja bym umarła ze strachu;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym nie była zadowolona ze swoich ust i mogłabym sobie odkładać na taki zabieg też pewnie bym się mu poddała - a co! :)

    Efekt jest faktycznie widoczny, ale nie są to przerysowane usta Pań z filmów dla dorosłych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się nazywają "wary obciągary" ha ha sorka musiałam...

      Usuń
    2. Wary obciągary! padłam hahaha

      Usuń
  9. Zbyt wielkiej różnicy nie ma ale jakaś minimalna jest i dobrze bo bardzo naturalnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo mi chodziło o jak najbardziej naturalny efekt a nie karpi pyszczek jak u Natalii Siwiec. Mam drobną buzię wyglądałabym karykaturalnie

      Usuń
  10. Efekt widać, szczególnie po drugim zabiegu gdzie górna warga skierowana jest w stronę nosa, po trzecim też widać. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :) byle by nie przesadzić ;)
    Szkoda, że takie zabiegi są jednak w PL dość drogie.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się - powinno być taniej. Może i znalazłabym tańsze zabiegi ale nie zaufałabym chyba innemu lekarzowi.

      Usuń
  11. usta ustami, lepszej rzeczy z włosami chyba nie mogłaś zrobić. dalej się zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze że zdecydowałaś się spełnić swoje marzenia, efekt jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - tak tak to było od zawsze moje marzenie

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. wiem ale o to mi chodziło - subtelna korekta a nie efekt glonojada

      Usuń
  14. ladny efekt i wyglada naturalnie:9

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki <3 Sauria, która zna mnie najlepiej zawsze mówi "teraz to masz usta" jak maluję się pomadką w drogerii

      Usuń
  15. Bardzo fajnie, wygląda mega naturalnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A nie ma problemu z jedzeniem po zabiegu? Ja nie potrafię normalnie jeść z rozwaloną wargą >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma problemu - nic a nic chociaż przez pierwsze trzy - cztery dni usta są jakies takie "nie swoje" i dziwnie się z chłopakiem całuje

      Usuń
  17. REWELACJA! mary o takim zabiegu i na pewno kiedyś sobie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że warto ale uwaga to uzależnia :)

      Usuń
  18. Już bałam się że wyjdziesz po zabiegu z ustami a'la Siwiec... a ten efekt jest bardzo naturalny i ładny. Popieram takie delikatne poprawki plastyczne, mogą naprawdę zwiększyć pewność siebie i zadowolenie ze swojego wyglądu. Ja od lat rozmyślam o korekcie nosa i kłócę się sama ze sobą czy byłaby to próżność czy nie, bo nie mam go jakiegoś wyjątkowo wielkiego czy krzywego, ale znacznie bardziej podobają mi się mniejsze nosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez się bałam przy pierwszym razie ale doktor wiedział, że ma nie szaleć :) Jak masz ochotę to rób nosek - Charlize Mystery sobie zrobiła i jest super

      Usuń
  19. trochę to straszne,
    efekt jest bardzo ładny. obawiałam się efektu napompowanych pontonów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo - od razu zastrzegłam doktorkowi, żeby mi nie robił Natalii Siwiec

      Usuń
  20. Twoje usta teraz wyglądają prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. efekt po wyglada fajnie i wydaje mi się że lepiej wyglądasz z wydatnymi ustami ;)
    jednak osobiście nie dałabym się bo ból mnie przeraża ;P
    ale wiem że to sprawa indywidualna, nie mniej jednak wyglada genialnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że jakoś tak sympatyczniej :)

      Usuń
    2. zdecydowanie ;) wydaje się jakbyś wiecznie się lekko uśmiechała. a to korzystne :)

      Usuń
  22. efekty są bardzo widoczne! i nie wygląda sztucznie :) ja bym się jednak nie poddała takiemu zabiegowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sztuczność tego się bałam bardzo

      Usuń
  23. wyglądasz świetnie tylko błagam zrób cos z włosami.
    żeby była jasność w krótkich wyglądasz bardzo dobrze tylko ten
    płaski przód.... nadaje ci takiej ciężkości i nijakości - nie rozumiem jak fryzjer mógł zaproponować ci taki wariant fryzury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no próbuję różnych wariantów ale jakoś nie mam pomysłu - ja sobie sama wybrałam taką fryzurę - jak miała modelka Agyness Deyn
      http://agynessdeyn-pics.blogspot.com/2012/02/agyness-deyn-hairstyles.html

      Usuń
  24. ja mam duże usta i od zawsze były one moim małym kompleksem , ale od kiedy wdrożyłam się w "świat kosmetyczny" całkiem się to odmieniło - cenie je i lubię by były widoczne... jak dla mnie drugi zabieg najlepszy, górna warga taka ponętna ... efekt bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja tam na swoje usta nie narzekam. Czasem kształt mnie irytuje, ale lubię je;)

    OdpowiedzUsuń
  26. podoba mi się to, że efekt jest delikatny ale widoczny :-) nie lubię takich wyuzdanych na silę ust :)
    moja mama ma właśnie takie niteczki, za to tata ma duże, a'la murzyńskie wary i ja na szczęście mam dość pełne usta :D

    tak nawiasem - nie zmieniaj już tej fryzurki co masz teraz, wyglądasz w niej przepięknie i kwitnąco :D

    OdpowiedzUsuń
  27. oo ładny efekt..delikatny...praktycznie nie ma dużej różnicy.Ale widzę że linia warg jest bardziej widoczna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo podoba mi sie efekt. Jest delikatny i kobiecy, nie kaczkowaty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mi się podoba. Po raz pierwszy widzę tak naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  30. Warto o takich rzeczach mówić oraz pisać. Jeżeli ktoś się źle czuje w swoim ciele i może to poprawić po czym cieszyć się sobą i stać się bardziej pewnym to dlaczego nie? Ja sama poddałam się zabiegowi w tamtym roku z tym że lipolizy. Zniknęły dwa małe, ale bardzo oporne na ćwiczenia wałeczki (tak, tak, ćwiczę, a nie leżę i czekam na cud) i moja obsesja zniknęła, jestem pewniejsza siebie, ubieram się ładniej i bardziej kolorów i sexownie. Wszystko jest dla ludzi, a na mój zabieg też zbierałam bo inaczej nie jestem w stanie na raz "wyskoczyć" z kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładnie i naturalnie wyglądasz po, myślę, że pełniejsze usta Ciebie odmładzają, to zdecydowanie dobrze wydane pieniążki... Jeszcze jedno zauważyłam:) Teraz wyglądasz duuużo "lepiej" niż w 2011. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo mi sie pdoba! usta po sa ksztaltniejsze i zwracaja uwage o wiele bardziej niz przed. oczywiscie w pozytywnym ensie, bo wygladaja naturalnie co mi sie bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie są niezbyt dużo wieksze ale bardziej wyraziste.

      Usuń
  33. Fajny efekt, wyglądają bardzo naturalnie, nie parówkowato jak u Dody :) Jeśli miałabym robić coś bardziej inwazyjnie przy swoim ciele (jesli taki zabieg mozża nazwać w ogóle inwazyjnym, dla mnie to bardziej kosmetyka :), to padłoby właśnie na usta !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie - to jest praktycznie zero inwazji a preparat i tak się wchłania. polecam takie zabiegi każdemu kto tylko o tym myśli i ma kasę oczywiście

      Usuń
  34. Śliczny efekt, naprawdę warto było :) Ja rozważam w przyszłości botox, ale nie wiem jak pogodzę to z panicznym strachem przed igłami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się igieł nie boję - bałam się bólu ale nie ma go wcale

      Usuń
  35. jestem przeciwniczka wszystkiego co sztuczne:P i sama nie poszłabym na taki zbieg bo bałabym się ze może coś się nie udać i będę oszpecona.....
    ale muszę przyznać ze u ciebie efekt jest bardzo ładny ,naturalny nie taki jak u innych dziewczyn "kacze dziobki":)
    pozdrawiam i podziwiam za odwagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) bo wszystko jest dla ludzi ale z umiarem

      Usuń
  36. Sama wlasnie uzmyslowilam sobie, ze mam cieniutkie usta ;)
    Zabiegi tego typu nie przemawiaja do mnie, sam fakt powtarzania zabiegu, bo efekt zanika...a potem ogladamy takie rozne wytwory rybo-pontony, bo zabiegi uzalezniaja. Jak chce powiekszyc usta, to uzywam blyszczyka ;)
    Natomiast bardzo naturalnie to wyglada u Ciebie. Mam nadzieje, ze tak zostanie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marzy mi się większa góra ale boje się przesadzić

      Usuń
  37. Dobra inwestycja! Bardzo ładny efekt, taki naturalny, bez sztuczności :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Efekt raczej delikatny, myślę, że to bardziej kwestia pozytywnego myślenia sprawia, że lepiej czujesz się z ustami, które wcale nie są jakoś bardzo powiększone :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja bym się bała bólu, ale czego nie robi się dla piękna ;) Za to ja mam niesymetryczne wargi, górną mam wąską ;(

    OdpowiedzUsuń
  40. efekt super , ale ja bym się bała

    OdpowiedzUsuń
  41. efekt jak najbardziej na plus, szkoda, że nie utrzymuje się dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też żałuję - żeby można tak raz i na zawsze...

      Usuń
  42. Na Twoich zdjęciach dało się zauważyć, że masz bardzo wąskie usta, a teraz? Super to wygląda! A przede wszystkim bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i o to właśnie chodziło :) linijki precz!!!!

      Usuń
  43. Bardzo ladnie i naturalnie wygladaja Twoje usta :) Ja mysle nad powiekszeniem tylko gornej wargi ktora jest mniejsza niz dolna :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Delikatna zmiana. Ja bym się bała bólu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nic nie boli :) gorzej mają ci, co boją się igieł

      Usuń
  45. to zależy kogo, mnie bolało jak jasna cholera ;))) a policzki zupełnie nie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja od dłuższego czzasu myślę nad zabiegiem powiększenia ust. Nie czuję się specjalnie źle ze swoimi, ale jednak zawsze chciałam aby były pełniejsze, poza tym chcę coś zmienić:) Jedynie czego się boję, to, że trafię w złe ręce... do niewłaściwego lekarza i później efekty będą inne niż oczekiwałam. Twoje usta wyglądają pięknie, bardzo naturalnie, aż zazdroszczę! Jestem pewna, że kiedyś się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie normalnie takie komentarze uwielbiam

      Usuń
  47. bardzo naturalnie wygląda, nie pomyślała bym nawet, że coś z nimi robiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Efekt jest naprawdę świetny, bardzo subtelny - nie ma się wrażenia takich "warów-obciągarów" jaki mają niektóre gwiazdy po zabiegach, które sobie serwują. Sama chętnie bym sobie takie coś zaserwowała, bo mam małe, wąskie wargi. Skłoniłaś mnie do przemyślenia tematu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takiego efektu naprawdę warto trochę odłożyć i zainwestować - w końcu nie ma lepszej inwestycji niż w to, by człowiek lepiej czuł się sam ze sobą, nawet w kwestii takiej jak usta, która dla kogoś może się wydawać błaha ;)

      Usuń
  49. Ja bym nie dała rady... mnie ogarnia panika i ogromny strach jak widzę igłę... mam złe wspomnienia. Podziwiam! masz teraz piękne usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki kochana jest mi baaaardzo miło

      Usuń
  50. No widać efekt:) Szczególnie jak się spojrzy na stare zdjęcia i te po 3 zabiegu. A jeśli lepiej się czujesz w takich ustach to absolutnie nie szkoda na to pieniędzy i nawet tak nie myśl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mnie jeszcze bardziej utwierdziłaś w myśli - dobrze wydana kasa

      Usuń
  51. Ważne abyś czuła się dobrze w swoim ciele :) I jak już ktoś zauważył- w tych włosach CI o wiele lepiej. WYglądasz 5 lat młodziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usta+włosy i z 37-latki nastolatka hehehe

      Usuń
  52. Najważniejsze, że lepiej się czujesz we własnym ciele. Sama wiem jak to jest jak się patrzy w lustro i ma się dosyć ;) mnie np. na poprawę samoakceptacji pomógł...poród :) Choć to dziwnie brzmi zapewne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dziwnie dziwnie zwłaszcza dla mnie która dzieci nie planowała i nie planuje ale oczywiscie szanuję i podziwiam

      Usuń
  53. po pierwsze - świetnie wyglądasz w nowej fryzurce! mega zmiana, dużo młodziej i tak lekko :) po drugie - masz usta, pięknie i naturalne, nie wyglądają jak nadmuchiwane pontony z kolorowych pism. dla mnie to duży koszt, ale wiadomo - kwestia indywidualna. na szczęście usta mam akurat odpowiednie, więc poprawki niepotrzebne :) najważniejsze, żebyś się dobrze czuła!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak najgorsze jest to, że teraz myślę o większych - powinnam się powstrzymać z takimi myślami bo wiem do czego prowadza - nie chcę być jak Natalia Siwiec właścicielka największych ust EVER

      Usuń
  54. ślicznie wygladasz:)
    ważne ze znasz umiar w powiększeniu ust, a nie tak jak niektóre kobiety oszpecają sie tylko.
    Tobie akurat dodało to uroku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo to jest słitaśne - bo wyglądałam na wredotę a ja sympatyczna jestem powiem nieskromnie

      Usuń
  55. Super, efekt bardzo naturalny, nie widać, że coś sobie "robiłaś" a jednak usta wyglądają lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  56. Hmmm no efekt niezly ale sama bym nie pokusila sie na taki zabieg gdyz nic do swoich ust nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ładnie;) Bo nie jest to przesadzona wielka róznica, ale taka subtelna... Ślicznie wyglądasz!:)

    OdpowiedzUsuń
  58. efekt doskonały, bardzo mi się podoba. ja tez niestety mam z natury wąskie usta, a szczególnie górną warkę ;/

    OdpowiedzUsuń
  59. mimo znieczulenia i uspokajania chyba jednak wolę zostać z moimi małymi ustami (:

    OdpowiedzUsuń
  60. Wow, efekt świetny :) Przydałby mi się taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Widać, że wybrałaś świadomie, efekt jest ładny, subtelny, ze smakiem. Jeśli dzięki temu lepiej się czujesz patrząc w lustro, to jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Usta wyglądają bardzo naturalnie, idealnie przeprowadzony zabieg. A w tej fryzurze wyglądasz świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. fajny subtelny efekt:) ja się strasznie boje sobie coś wstrzyknąć, choć kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja osobiście bałabym się, że przesadzę i będę wyglądać po prostu śmiesznie (takie się czasem robią "wywinięte" usta). Ale po coś ktoś operacje plastyczne wymyślił, jeśli ktoś potrzebuje zmiany, bo uważa, że będzie wyglądać lepiej, to czemu nie, wszystko jest dla ludzi (m. in. nie rozumiem całej "nagonki" na operacje plastyczne, wyśmiewanie się z ludzi "poprawionych" i hiperbolizowanie całego zabiegu). U Ciebie zmiana jak najbardziej pozytywna, bardzo ładnie wyglądasz, a takie ciut większe usta naprawdę Ci pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Efekt bardzo naturalny :) Gdybym tak panicznie nie bała się igieł też wybrałabym się na taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja bym się bała:/
    Fryzurka na plus:)

    OdpowiedzUsuń
  67. ja jestem przeciwna takim zabiegom, ale to sprawa indywidualna i jeżeli Tobie się to podoba i musisz zmieniać swój wygląd to oczywiście rób swoje :) szkoda, że na świecie ciężko już o samą naturę :( teraz każdy ma długie włosy i wielkie piersi...

    OdpowiedzUsuń
  68. Bardzo naturalnie to wygląda - jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  69. nie wiem czy to zasługa nowych ust, ale wyglądasz młodziej hehe

    OdpowiedzUsuń
  70. Chciałam się zapytać, czy Twoje usta są teraz większe niż po pierwszej aplikacji kwasu hialuronowego? Wydaje mi się, że tak. Jak uzyskałaś ten efekt? Czy to prawda, że ponowne modelowanie ust jest łatwiejsze i wymaga mniejszej dawki kwasu dla uzyskania optymalnego efektu? Powiększałam moją bardzo wąską górną wargę parę dni temu, ale efekt nie jest dla mnie zadowalający. Zastanawiam się, czy jeśli powtórzę zabieg po upływie tych np . 10 miesięcy i wstrzyknę taką samą ampułkę w górną wargę, to powiększę ją tak samo, czy może trochę bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - po trzecim razie są rzeczywiście większe - ale ja powtarzam zabieg co jakieś 10 miesięcy (usta juz nie wracają do pierwotnego małego rozmiaru) i za pierwszym razem po tygodniu od pierwszego ostrzyknięcia i lekkiego ułożenia się ust - poszłam raz jeszcze na poprawkę(z tej samej ampułki) i Tobie to polecam - nie czekaj 10 miesięcy - a teraz idź i dostrzyknij sobie bo ja tak samo po pierwszym razie nie byłam zadowolona "z góry". Usta powiększane regularnie potem nie wymagają poprawek

      Usuń
    2. Z chęcią bym to zrobiła, ale na moją górną wargę poszła cała ampułka (1ml) Restylane - więc nie mam już czym ostrzyknąć...Gdzieś czytałam, że ponowna aplikacja jest łatwiejsza, w tym sensie - że na taki sam rezultat jest potrzebna już mniejsza dawka kwasu. Czy to prawda? Jeśli tak jest, to tłumaczyłoby dlaczego efekt po każdej ponownej aplikacji (taką samą ilością kwasu) jest bardziej imponujący. Zauważyłaś taką prawidłowość u siebie? Co na ten temat powiedział Ci lekarz? Ps. usta masz śliczne i podzielam zachwyt nad pomadką w kolorze fuksji :D Mój facet OSZALAŁ jak zobaczył ten kolor na moich ustach :) bardzo żałuję, że nie zrobiłam tego zabiegu wcześniej. Tak jak napisałaś, najlepsza inwestycja w siebie ever!!!

      Usuń
    3. widzisz - trzeba było robic tym co ja - StylAge lub StylAge Lips - mi ampułka starcza na dwa razy zrobienia całych ust a płacę tylko raz.Tak - kolejna aplikacja daje już lepsze afekty bo po tych 10 miesiącach usta i tak nadal są powiększone chociaż już nie tak jak na początku a przy trzecim razie to była już bomba (i zużywa się mniej preparatu - to prawda). Mój facet za to zapytał się - po co to robisz? DLA SIEBIE!!!

      Usuń
  71. też się ostatnio nad tym mocno zastanawiam ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, nie zastanawiaj się - rób :)

      Usuń
  72. Ile płacisz za tę przyjemność :)?

    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń