środa, czerwca 05, 2013

Pielęgnacja włosów po australijsku czyli tercet Miracle Moist od Aussie

Przez dwa miesiące do pielęgnacji włosów używałam wyłącznie tercetu od Aussie (dostałam go na początku kwietnia). Seria, którą stosowałam to Miracle Moist i jest ona przeznaczona do suchych i bardzo zniszczonych włosów - czyli takich jak moje przed obcięciem.

W skład serii Aussie Miracle Moist wchodzi szampon, odżywka oraz słynna mega silna odżywka zwana 3-Minute Miracle Reconstructor (Deep Conditioner).


Jakie są moje spostrzeżenia po tej dwumiesięcznej kuracji, podczas której odstawiłam wszystkie inne mazidła do włosów (za wyjątkiem olejku od Wella Professional o którym będzie odrębny post)? Są dość ciekawe. 

Najpierw szampon Miracle Moist przeznaczony do włosów, które są "a bit unhappy". Pierwsze, co nas uderza to piękny zapach gumy balonówy - wręcz do schrupania. Szampon jest niezwykle wydajny - nawet kiedy miałam dłuższe włosy to wystarczyła niewielka ilość aby pięknie "wyszamponowować" włosy. Mocno się pieni i bardzo dobrze spłukuje. Zawsze myłam nim głowę dwa razy. Ciekawostką jest to, że już po użyciu szamponu włosy były miłe i dobrze się rozczesywały. Odżywka nie była konieczna.
Cena 300 ml - 27,99 zł


Odżywka z serii Miracle Moist jest do codziennego stosowania. Równie bajecznie pachnie i tak jak szampon jest niezwykle wydajna. Spłukuje się bardzo łatwo i pozostawia miłe i jedwabiste włosy podatne na układanie. Nie powoduje powstawania na włosach antenek a włosy puszące się zostawia idealnie gładkie.
Cena 250 ml - 27,99 zł


3-Minute Miracle Reconstructor to mega silna odżywka (tak samo niesamowicie pachnąca, w ciekawej i bardzo wygodnej butelce stawianej "do góry nogami"), którą stosowałam dwa razy w tygodniu (zamiast tej tradycyjnej). Trzy minutki z zegarkiem w dłoni i voila - z suchotników mamy miziate, błyszczące i  "maślane" włosy po prostu jak kotek kłębuszek. Lekko obciąża włosy ale mi osobiście to nie przeszkadzało bowiem zależało mi na efekcie idealnego wygładzenia.
Cena 250 ml - 29,99 zł


Podsumowanie stosowania całej serii przez dwa miesiące

Cała seria Miracle Moist po prostu pięknie pachnie - to jest pewne, daje natychmiastowe uczucie nawilżenia i wygładzenia włosów ale osobiście uważam, że jest to tak zwany efekt jednorazowy - bo to uczucie nawilżenia i wygładzenia jest po prostu złudne. Owszem, mamy piękne włosy zaraz po umyciu i... do następnego mycia ... i do następnego ale sama seria nie powoduje regeneracji zniszczonych i suchych włosów. Według mnie wyłącznie sprytnie maskuje i kamufluje efekt zniszczonych i suchych włosów. Kiedy mój fryzjer po dwóch miesiącach stosowania serii zobaczył moje włosy to się załamał. Trzeba było drastycznego cięcia aby pozbyć się suchotników. 

Nie skreślam Aussie - bowiem ten sprytny kamuflaż to też jednak jakieś wyjście - jeśli jednak spodziewamy się jakiejś cudownej regeneracji czy też odbudowy włosa - to niestety nie ma na co liczyć. 

Moja ocena całej serii 3,5/5 bowiem lubiłam efekt wygładzenia pomimo tego, że włosy nie zostały przez te dwa miesiące "uzdrowione".

Polecam Aussie koleżankom z pracy i muszę przyznać, że są bardzo zadowolone z tych produktów a to chyba najważniejsze.

66 komentarzy:

  1. przekonałaś mnie :) i ja spróbuję na moje push-upy nałożyć owe specyfiki,żeby je przylizać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina ze Stylizacji przy swoich mega długaśnych włosach uwielbia Aussie - to jest kwestia tego czy włosy się polubią z silikonami czy też nie

      Usuń
    2. jestem świadkiem hehe ja też a właściwie moje włosy lubią silikony :)

      Usuń
  2. u mnie niestety ta seria nie działa, okropnie obciąża mi włosy, a po wyschnięciu moje włosy robią się suche jak pieprz :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad tymi produktami, bo ostatnio pojawiały się w blogosferze, ale na razie nie zdecydowałam się na zakup. Może się skusze na odżywkę do użycia raz na jakiś czas, dla efektu wygładzenia, ale odżywić to one nie mają czym. Bardzo podobne efekty na moich włosach kilka lat temu miałam po serii Sayoss, a po odstawieniu tych kosmetyków - włosy jak miotła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czy mnie obciążały włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę tak ale mi zależało akurat na lekkim obciążeniu bo inaczej miałam włosy jak strach na wróble a tak to były fajnie wygładzone i nie elektryzowały się.

      Usuń
  5. Kupiłam tylko 3minutówkę i jestem zadowolona z efektów jakie daje. Nie spodziewałam się cudów, ponieważ nie mam problemów z włosami, ale jest to produkt tak znany, że po prostu musiałam go mieć :)
    Zrobiłam odlewkę mamie, która ma suche włosy i ona jest wprost zachwycona. Na jej włosach naprawdę widać piorunujące rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo rzeczywiście efekty są widoczne ale niestety to złudzenie optyczne he he

      Usuń
  6. zdanie są podzielone i sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem właśnie - ja tez mam mieszane uczucia - bo maskowanie to nie wszystko - produkty powinny też regenerować włosy a nie kamuflować problem.

      Usuń
  7. ja mam fioletową odżywkę, mam mieszane uczucia chociaż używałam jej już co najmniej 10 razy, napisanie recenzji nie będzie łatwe, więcej się po niej spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ochotę na tę odżywkę 3minutową, i jak skończę wszystkie obecne, to na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusiły mnie odżywki Aussie, ale zostanę chyba przy Garnier Avocado&masło karite :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam na nie ochotę, ale jak zobaczyłam składy to zwątpiłam :/

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mam zaburzeń na poziomie węchu ale jak ta seria ma "piękny zapach gumy balonówy" to się zaczynam zastanawiać. Może coś ze ną nie tak jest ale wg mnie te produkty są nieudane, niewydajne a ich zapach bliższy jest tworzywkowemu smrokowi niż smakołykom "do schrupania". No ale skoro koleżanki są zadowolone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież napisałam że nie jest do końca udana bo takie maskowanie problemu to jak używanie korektora - pryszcz jest ale go nie widać. Jednak będę obstawała przy tym, że jest wydajna jeśli nie ma się zbyt długich włosów.

      Zapach - dla mnie tak właśnie pachniała w latach 80-tych guma Bazooka i po raz pierwszy spotykam się z tym aby zapach Aussie komuś się nie spodobał - uważam, że akurat przyjemny zapach jest akurat jednym (z niewielu) atutów tych kosmetyków.

      Usuń
    2. Kazdy odbiera ten zapach inaczej-sa osoby ktore uwazaja ze jest ladny i sa osoby ktorym on zupelnie nie odpowiada:-) ja tez uwazam ze zapach jest genialny i dlugo (przynajmniej u mnie) sie utrzymuje na wlosach bo az trzy dni go czulam:-) i wydajny byl moim zdaniem bo starczyl az na trzy miesiace ale to tez kwestia tego jaka dlugos wlosow sie ma i ile sie go uzywa:-)

      Usuń
    3. to kwestia szamponu, który się używa :) u mnie przy niektórych szamponach maska Aussie pachniała jak stara brudna szmata do podłogi :)

      Usuń
    4. ha ha :) to musiało być przykre bo chyba nie ma nic gorszego od starej brudnej szmaty i jej smrodu

      Usuń
    5. izolowałam się od domowników :)na szczęście, gdy włosy wyschły, to już nie było czuć :)

      Usuń
  12. Cena powala, fajnie mieć drogie kosmetyki, ale nie jeśli zarabia się tyle co ja...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety nie byłam zadowolona. Całą seria Miracle Moist strasznie przetłuszczała mi włosy, i jak normalnie myję co 3 nawet 4 dni tak po niej musiałam myć prawie codziennie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i tak myję codziennie więc akurat tego nie odnotowałam

      Usuń
  14. u mnie maska Aussie nie robiła nic :( składem też nie powala. To takie niezbyt tanie, rozreklamowane oblepiacze trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skład jest fatalny - przyznaję ale dużo drogeryjnych kosmetyków ma takie składy a i tak je kupujemy. Ceny - powninny być niższe - takie jak podczas promocji w Rossmannie 19,99 zł - chyba jakoś tak kosztowały

      Usuń
  15. oj chyba sobie odpuszczę, po co mi tylko pozorny efekt? wole zostać raczej nadal przy mich kosmetykach, chyba że pojawi się jakiś hit

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie ten zestaw czeka na swoją kolej. Mam nadzieję, że sprawdzi się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. używałam przez jakiś czas 3 minute miracle u mojej siostry, i szczerze mówiąc nie było szału. być może po tylu zachwalających opiniach wymagałam od niej zbyt dużo ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta 3minutowa maska brzmi interesująco :) można te produkty dostać gdzieś stacjonarnie?

    zapach gumy balonowej!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem testując te produkty, powinnaś się określić czy coś się sprawdziło czy nie. Przynajmniej ja tego oczekuje od recenzji, nie bardzo przemawia do mnie stwierdzenie, że coś się sprawdziło cyt. "nie o końca". Może u koleżanek to też efekt tylko doraźny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież wyraźnie napisałam, że kompletnie się nie sprawdziły jeśli chodzi o zregenerowanie i uzdrowienie zniszczonych i suchych włosów bowiem wyłącznie sprytnie maskowały te problemy. I jeśli ktoś szuka czegoś, co faktycznie pomoże takim włosom to nie ma na co liczyć. Jednak sprytny kamuflaż to też jakiś efekt choćby doraźny. Mam mieszane odczucia jeśli chodzi o Aussie - to świetny marketing średnich ale sprytnych produktów

      Usuń
  20. Ja sobie te odżywki odpuszczę, ale naprawdę bardzo mnie ciekawi szampon. Jak tylko wykończę swoje, to lecę kupić ten. Zapach, jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odżywkę miałam nawet w koszyku ale coś mnie tknęło i nie kupiłam, moje tłuste włosy pewnie by obciazała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że z pewnością. 3 Minutes Miracle ale do włosów długich kupiła moja koleżanka która ma na głowie tyle włosów co peruka Violetty Villas - i u nasady miała fajne miziate włosy a końcówki sztywne jak mop. To jednak kwestia włosów - trzeba spróbować i albo pasuje albo nie.

      Usuń
  22. 3 minute miracle jest super :) ale dlaczego aussie skoro w australii nawet nie mozna kupic tych produktow ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo podobno zawierają jakieś magiczne składniki rodem z Australii. Ale nie wiedziałam, że Aussie nie mozna dostać w Australii he he a to dopiero news!

      Usuń
  23. Przesyłka dotarła dziś, bardzo dziękuję :) Jeszcze nie znam reakcji mamy, ale na pewno będzie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo super - dzięki wielkie za informację :)

      Usuń
  24. Tylko ta trzyminutówka mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja raczej nadal nie jestem przekonana i chyba nie sięgnę po nie w najbliższym czasie. Może jeśli będę miała okazję przetestowania tej serii to zmienię zdanie, ale do koszyka tak w ciemno raczej nie wrzucę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam produktów jeszcze z tej firmy;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem szczerze, że nie zachęciłaś mnie do kupna. Fajnie, że włosy ładnie po tej kuracji wyglądają, ale jeśli te produkty ich nie regenerują to troszkę bezsens wydawać na nie tyle pieniędzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nie chodziło mi o zachęcanie - hehehe sama po przeczytaniu takiego posta też bym nie kupiła - napisałam po prostu jakie są moje odczucia - niby fajnie ale to tylko dobra zmyłka...

      Usuń
    2. Ale dobrze, że chociaż ładnie pachną :D

      Usuń
  28. ale produktów do włosów ze skłonnością do przetłuszczania nie znalazłam na Rossmannowych półkach :( a ja ani suchych,ani zniszczonych włosów nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://orcia.blogspot.com/2013/06/konkurs-kuchnia-z-rozan.html sporo nagród do zdobycia!

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie wypróbuję kiedyś tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdania są faktycznie podzielone. Ale chyba wolę nie ryzykować, chociaż w ostatnim czasie bacznie przyglądałam się tym produktom. Za bardzo boję się wysuszenia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie nie zachwycił ich skład, dlatego raczej się na nie nie zdecyduje :/

    OdpowiedzUsuń
  33. ja niestety nie byłam zadowolona z Aussie z 3 minutowej odżywki, a szmpon podrażnił mi skórę głowy. Natomiast spray ochronny Dual Personality był świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo kuszą... Kiedyś na pewno wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  35. wiele słyszałam o tej firmie i mam zamiar ją wypróbować ;)
    obserwuję ;>

    OdpowiedzUsuń
  36. Używam 3-Minute Miracle Reconstructor i bardzo ją lubię. Oprócz zapachu - on jak dla mnie jest okropny ;d

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam odżywkę, ale z USA:)
    Ale ten szampon z pewnością kupie.

    OdpowiedzUsuń


  38. Testowanie rozpoczęte!!!! Umyłam głowę, później odżywka - efekt super puszyste i lśniące włosy. Jedyny minus na razie to okropny zapach przypominający gumę balonową z czasów PRL-u. Na prawdę - czuję ten "smród" w całym domu - okropne!!!! Ale końcowa ocena za super efekt na głowie- pozytywna!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ciągle wracam do Aussie to chyba moja ulubiona seria a zapach lubię bo przypomina mi słodkie lata PRLu ha ha

      Usuń
  39. ja tam jestem bardzo zadowlona. piekny zapach i włosy lśniące i zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Byłam ambasadorką tej linii kosmetyków i Ja także jestem zadowolona, zwłaszcza z odżywek po których włosy są po prostu cudowne, puszyste i takie delikatne. Będę polecała je wszystkim koleżanką a z tego co wiem co te które otrzymały ode mnie próbki zamierzają w tą linie zainwestować bo są także zadowolone :-)
    Madlen0003

    OdpowiedzUsuń