czwartek, maja 23, 2013

Neonowa fuksja od Inglot Colour Play

Kiedy ostatnio buszowałam sobie w sklepie Inglot, nie mogłam się oprzeć mocnej neonowej pomadce z serii Colour Play. Do pomadki dokupiłam sobie kasetkę z lusterkiem i aplikatorem, abym mogła ją zawsze mieć przy sobie. 


Seria Colour Play to soczyste i bardzo odważne kolory. Każdy możemy kupić oddzielnie i stworzyć sobie własny zestaw w kasetkach - po jednej, dwa, trzy lub więcej kolorów. Ja zdecydowałam się na odcień 96 bo po prostu do mnie przemawia no i jak wiecie Siouxie kocha róż i fuksję.

Pomadka jest bardzo kremowa, gęsta i świetnie kryje, jest lekko matowa ale nie do końca - daje efekt farbki na ustach. Rewelacyjnie się utrzymuje przez wiele godzin - ostatnio sprawdziłam to podczas imprezy, a kiedy odciśniemy ją na chusteczce - uzyskujemy nieco bardziej stonowany efekt. 


Delikatna formuła pomadek Inglot Colour Play z gamy Freedom System umożliwia łatwą aplikację i zapobiega sklejaniu ust, a zawarte w pomadce witamina E i olej z pestek moreli nadają jej właściwości nawilżając i odżywcze - rzeczywiście pomadka nie wysusza ust w przeciwieństwie do Rimmel'owych Apocalips i to mi się podoba.

Pomadka kosztuje 12 zł + 13 zł pojedyncza kasetka. Podwójna natomiast 15 zł.

Moja ocena 5/5

57 komentarzy:

  1. zdecydowanie muszę się skusić, tyle dobrego słychać o tych szminkach!! :D

    factory-of-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor jest piękny, bardzo intensywny. Ja jednak jakoś nie potrafię się przekonać do wypróbowania nawet jednej szminki w takiej formie - w ogóle nie przepadam za szminkami, ale wolę już te w klasycznej formie ;P Siła przyzwyczajenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie jest za wygodna boi nakładam palcem i wklepuję ale efekt wart tego!!!

      Usuń
  3. Kolor pomadki nie mój, choć w odciśniętej wersji mógłby mi pasować :)

    Tak z innej beczki: myślałaś kiedyś o tym aby przefarbować się na rudo? Myślę, że mogłoby Ci pasować, poważnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ruda byłam przez całe liceum i studia - mam dość tego koloru na wiele wiele lat no i z perspektywy czasu uważam, że wyglądałam dość dziwnie :)

      Usuń
    2. Ach no chyba z jednak, nie mniej jednak uważam że kiedyś mogłabyś wrócić do rudość :)

      Usuń
  4. super Ci w tym kolorze! jednak nie jest dla mnie, rude włosy i taki kolorek... ajć ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten kolorek wybitnie do mnie przemawia :D Szczególnie, że uwielbiam róż i fuksję na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo - mam mnóstwo podobnych kolorów ale ten jest mega jebutny może tego tak nie widac na fociach

      Usuń
  6. jest świetna, nie dziwię się, że nie mogłaś się jej oprzeć

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaah, kocham ten róż! Jak możesz mnie tak kusić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moje kolor, ale lubie odwazne, gdyby byla bardziej fuksjowa to byloby tez pewnie fajnie. bardzo lubie inglota za barwe kolorow, trwalosc i estetyke opakowan. Szkoda, ze w moim przypadku wchodzi tylko w gre zamawianie przez internet.Ten kolor ladnie wyglada na twoich ustach i przed i po odcisnieciu, pozdr

    OdpowiedzUsuń
  9. Rooosshhhooffooo ;) Ładnie :) nie wiedziałam, że one aż tak kremowe są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mocno kremowe ale wykończenie raczej mat niż połysk

      Usuń
  10. Kolor świetny, bardzo intensywny, dla Ciebie idealny, świetnie współgra z jasnymi włoskami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. daje po oczach :D ale przepięknie Ci w takim kolorze!

    OdpowiedzUsuń
  12. pomadka ma śliczny kolor i Ci pasuje, jednak ja nie przepadam za taką formą produktów do ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja pierwsza taka do mazania ale jest okay

      Usuń
  13. Ta pomadka jest cudowna. Chyba muszę się za nią rozejrzeć przy najbliższej wizycie w Inglocie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo Ci ładnie w tym kolorku :)

    Ja mam 96 i 98, ale powiem szczerze, że oba kolory różnią się właściwościami. 98 lepiej kryje i ładniej wygląda na ustach, 96 ciężej się nakłada ponieważ wchodzi w załamania na ustach i potrafi się zbierać w miejscu styku warg (nie mam pojęcia jak to się nazywa :P).

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale daje po oczach, nie dla mnie niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  16. nie nazwałabym tego neonową fuksją raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetnie, że można budować kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. pięknie się prezentuje :-)
    podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny kolor, konsystencja no i efekt na ustach mi się podoba. Myślę, że przyjrzę się tym pomadkom :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ładnie wygląda na oku:), ja bym się chyba nie odważyła na zakup tak wyrazistego cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mam ten odcień :) Pigmentacja jest fantastyczna, świetnie się nakładaja i jest trwała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny makijaż! Mam podobny cień do powiek, wprawdzie delikatniejszy odcień, ale też bardzo go lubię - jest taki lekki i wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie mogę i Ty tutaj!!!! bosko :) wtedy na imprezie miałam oczy nim pomalowane ale przez okulary nie było tak widac :) buźka Karol!!!

      Usuń
  23. Kolorek śliczny, ale wydaje mi się że do Ciebie to zbyt różowo jak na raz.... chyba lepiej zaakcentować albo o czy albo usta....
    ale co kto lubi :)
    ja np lubię kreskę albo bez kreski..bo tylko oczy podkreślam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to była taka sesja 2 w jednym - aby pokazac pomadkę - ten cień od Body Shop będzie miał swój pościk :)

      Usuń
  24. No nie mogę się napatrzeć na Ciebie w nowej fryzurce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie wygląda u Ciebie. Uwielbiam kosmetyki Inglota :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. niesamowicie wyglądasz w tych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mi się podoba efekt bez odciśnięcia chusteczką - chyba dlatego, że sama lubię malowac usta na oczojebne kolory

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo głęboki kolor i jakże intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny kolorek - pasuje Ci! powinni go nazwać Twoim nickiem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękny kolorek. Na ustach wygląda cudownie:)

    OdpowiedzUsuń