poniedziałek, maja 20, 2013

Bene nowości czyli Color Core Collection od Benefit - swatche

Po raz kolejny marka Benefit kusi nas przepięknymi opakowaniami swojej najnowszej kolekcji Core Color. Kolekcja inspirowana jest design'em mostu Golden Gate Bridge znajdującego się w San Francisco (CA) czyli w mieście, gdzie narodziła się marka Benefit. Pastelowe kartonikowe opakowania kryją istne bene cuda - cienie w kamieniu - Longwear Powder Shadow, kremie - Creaseless Cream Shadow oraz błyszczyki - Ultra Plush Lip Gloss.


W moim posiadaniu znalazły się następujące kolorki cieni:
  • Pause For Applause
  • Call My Buff
  • Pinky Swear
  • Always A Bridesmaid


Błyszczyk w kolorze Kiss You czyli piękna lawenda:


A teraz czas na swatche:


20 komentarzy:

  1. pinky swear bardzo fajny kolorek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dzisiaj jestem umalowana tą kremową lawendą - jestem w szoku bo jest 14 a cień nie zważył się ani na jotę. hmmmmm do tej pory kremowe cienie omijałam...

      Usuń
  2. Świetne mają te opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. PINKY SWEAR - najlepszy jak dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowania fajne i chyba tylko one mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie moje kolory, ale i tak mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. blady róż i lawenda podobają mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten jasniutki cien jest uroczy, reszta mnie nie pociaga na swatchach

    OdpowiedzUsuń
  8. kolorki przepiękne, a opakowania zachęcają do zakupu zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Błyszczyk ma śliczny kolor!
    Cieni nie używam, więc to nie gadżet dla mnie, ale mają ładne, pastelowe odcienie-idealne do delikatnego, dziennego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne kolory. Delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne, bardzo kobiece opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Benefit ma tak piękne opakowania, że na dzień dobry chcę wszystko. Nie jestem w stanie obojętnie przejść obok nich obojętnie :) Ciebie w kamieniu bardzo mi się podobają (wszystkie), mają piękne, pastelowe odcienie, moje ulubione. Chociaż kremowa lawenda też jest niezwykle kusząca :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten fiolecik w kremie podbił moje serce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.