sobota, kwietnia 06, 2013

O koszyczku L'Occitane kolejnych słów kilka

Wiem, wiem - jeśli jeszcze raz przeczytacie gdzieś o kosmetykach z (niesławnego) koszyczka L'Occitane to Was szlag trafi :) ale opinie na temat bestsellerów są podzielone i dlatego też ja dołożę swoje pięć groszy. Koszyczek dostałam jak milion pozostałych blogerek - a w koszyczku znalazły się hity od firmy "L". Kilka z nich znałam wcześniej i nawet ucieszyłam się, że mam okazję ponownie ich spróbować, pozostałe z chęcią zużyłam - jak na miniaturki przystało - w ekspresowym tempie. 


Nie jestem fanką kwiatowych zapachów - lubię słodkie, spożywcze aromaty - wanilii, cytrusów, delikatnego piżma i woda Pivoine Flora nie zachwyciła mnie swym kwiatowym bukietem. Aczkolwiek, jeśli są tu amatorki takich zapachów (a są z pewnością) - to jest to całkiem przyjemny, delikatny zapach - idealny na lato. 
Cena za 75 ml flakonik - 179,00 zł 
Moja ocena 3/5


Po raz kolejny spotkałam się z tym mydełkiem i muszę przyznać, że mydła od L'Occitane to doskonałe produkty. Mydło ma bardzo neutralny zapach, doskonale się pieni i oczyszcza. Rewelacyjnie nadaje się do mycia buzi - jest delikatne, nawilża i nie podrażnia skóry. Dla mnie bardzo dobry produkt.
Cena 250 g kostki - 32 zł
Moja ocena 5/5


Z początku byłam wręcz zachwycona tym kremem - piękny zapach zielonej herbaty (ja tak go odczuwam), fajna gęsta konsystencja, świetnie się rozsmarowuje i wchłania pozostawiając skórę lekko matową ale nawilżoną. Po prostu doskonałość i obłęd aż nie zobaczyłam siebie rano w lusterku - skóra tłusta, przez noc chyba wylazło mi całe sebum  - ale całe szczęście krem nie zapchał mi porów. Przez ten okropny poranny efekt stracił trochę na mojej sympatii ale gdybym miałam duży słoiczek - pewnie zużyłabym go do ostatniej kropli. 
Cena za 50 ml słoiczek - 250 zł 
Moja ocena 4/5


Jak dla mnie jest zbyt ciężki, niezbyt dobrze się wchłania i pozostawia na łapkach tłusty film - tego bardzo nie lubię. Ma jednak przyjemny zapach i dobry wpływ na wysuszone dłonie - ale bardziej zachwycił mnie krem do stóp z tej serii. 
Cena za 30 ml tubkę - 29,90 zł
Moja ocena 2/5


Mój ulubiony produkt z koszyczka - uwielbiam ten lekko cytrusowy zapach werbeny, śliczne opakowanie z fajnym koreczkiem. Zapach dość długo utrzymuje się na skórze, żel ładnie się pieni i fajnie nawilża. Gdyby był ciut tańszy to kupiłabym sobie opakowanie pełnowymiarowe. 
Cena za 250 ml buteleczkę - 59 zł
Moja ocena 5/5


Reasumując - nie wszystkie kosmetyki z koszyczka okazały się dla mnie hitem ale definitywnie jest wśród nich kilka wartych uwagi. 

35 komentarzy:

  1. Jeżeli miałabym czymś się zainteresować to byłoby to mydełko i chyba krem do rąk. W poniedziałek sprawdzę czy kremy dostępne są jeszcze z kuponem Glamour :-) niestety jak na razie ta firma jest dla mnie za droga :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię ten krem na noc, ubolewam nad ceną..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja, takie treściwe kremy do rąk, wykorzystuję do stóp.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie skusze się na produkty z tej formy bo są za drogie, jest wiele tańszych a równiez bardzo dobrych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak widzę te ceny to jestem w szoku ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. krem na noc i do rak najbardziej mi przypasowaly, zel najmniej :P

    OdpowiedzUsuń
  7. jedyne co zwraca moja uwage to woda piwonia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio otworzyłam ten krem na noc, użyłam go pierwszy raz i obudziłam się z kilkoma podskórnymi gulami, które następnego dnia przeistoczyły się w dorodne pryszcze... Nie lubię tego. Dam mu jeszcze szansę. Może to nie jego sprawka, chociaż wątpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam mocno problematyczną skórę i mnie o dziwo nie zapchal ale rano ryjek mialam tak świecący jak po żadnym innym kremie

      Usuń
  9. Nas nie lubią w L'O :P kosza nie dostały:P za pyskata byłam:P

    OdpowiedzUsuń
  10. z powyższych miałam tylko krem do rąk i bardzo przypadł mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej lubię ten krem. Przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. mam podobne zdanie na temat żelu i kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja w kremie na noc nie czuje zielonej herbaty;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się mocno wwąchiwałam i czuję właśnie green tea :) ale nie znam składu może to coś innego może to jest to Immortele czy jakoś tak

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. dla mnie też niestety za drogo. Jest dużo fajnych i tańszych produktów

      Usuń
  15. U mnie kremik do rąk sprawdza się bardzo dobrze, ale to pewnie dlatego, że moje dłonie są suche. Ostatnio pokusiłam się o zakup pełnowymiarowego opakowania bo mi faktycznie pomógł. Mam także mydełko z werbeną oraz żel pod prysznic Kwiat Wiśni i jest to produkt naprawdę przyjemny :) Dostałam go w prezencie, bo raczej bym go sobie za tak dużą sumę nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie tam nic nie trafia:) A co do kosmetyków-trochę za drogie. Ale krem do rąk bardzo mnie zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tam nie mam nic przeciwko, by każdy wrzucił w net swoje 3 grosze :) Od tego jest BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten krem do rąk. On ma rzeczywiście dosyć ciężką konsystencję, ale ja nie mam problemów z wchłanianiem. Stosuję go na noc. Jest naprawdę świetny!

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie przygarnęłabym taki koszyczek :) Medytowałam kiedyś nad zakupem żelu pod prysznic i balsamu z werbenowej serii, ale jednak zdrowy rozsądek wziął górę - drogie to strasznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja muszę odebrać od Patrycji ten zestaw kremów do rąk z promocji Glamour, bo jestem ich ciekawa, a L'Occitane oczywiście w tej "współpracy" mnie pominęło...

    OdpowiedzUsuń
  21. czesto widze negatywne opinie co do tego krmeu wiec cos w tym jesy

    OdpowiedzUsuń
  22. najważniejsze, że nie musiałaś tego koszyka dźwigać haha

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bardzo lubię krem do rąk tej firmy, ale niestety ceny są troche kosmiczne...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. To napiszę parę słów od siebie... :)

    Piwoniowy L'Occitane mnie powalił na kolana. To piękny, optymistyczny zapach, chociaż na pewno nie dla miłośników mocniejszych brzmień w perfumach.

    Podoba mi się w zasadzie każda chwila z tymi perfumami. Ciekawie się rozwijają na skórze. Początek wiosenny, nieco słodkawy i roślinny. To tak jak gdyby się wytarzać w kwiatowych liściach (a nie płatkach). Powiedziałbym nawet, że ten L'Occitne pachnie sokiem z łodyg w pewnym momencie. Jedynym minusem jest średnia (ale nie słaba) trwałość i nieco zbyt kosmetyczne zakończenie kompozycji. To pewnie przez specyficzne piżma i nuty drzewne. Z drugiej strony to nie są perfumy niszowe, więc taki obraz jest chyba usprawiedliwiony.

    Zaznaczam, że to tylko moje wrażenie. :)

    Polecam do testów. Na wiosnę to świetny zapach. Według mojego nosa oczywiście. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie na opak najbardziej spodobał się krem do rąk;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ze wszystkich opisów najbardziej zaintrygowała mnie Werbena... podejrzewam, że zapach mógłby mnie zauroczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ceny mają z kosmosu i chyba nigdy nie kupię kosmetyków które tyle kosztują, firma dla mnie nie znana :(

    OdpowiedzUsuń
  28. O kurcze, trochę się spóźniłam z przeczytaniem tej notki :>
    Uwielbiam L'occitane! Ich kosmetyki mają cudowne zapachy i wspaniałą konsystencję... tylko że ostatnio przesadzili z cenami.
    Nie wiem, może to tylko moje odczucia, ale rozmiary opakowań zmniejszyły się (np nowa linia perfum La Collection de Grasse, a stare perfumy typu Brzoskwinia bądź Zielona Herbata) a ceny skoczyły mocno w górę.
    Strasznie mi smutno z tego powodu, bo jestem ich stałą klientką i zawsze byłam wierna marce ze względu na jej klimat i naturalne składniki używane do produkcji kosmetyków, ale bardzo mi się nie podoba w jakim kierunku zmierzają :<
    A co do koszyczka, to najbardziej podoba mi się zestaw z Masłem Shea - genialnie nawilża skóre! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.