piątek, marca 01, 2013

Wieczorne pogaduchy u Eris

W ubiegły piątek, razem z siedmioma koleżankami blogerkami, miałam okazję wziąć udział w warsztatach zorganizowanych przez zaprzyjaźnioną z moim blogiem firmę Eris oraz portal www.prekursorki.pl. Spotkanie odbyło się w stylowym budynku Centrum Naukowo-Badawczego Dr Ireny Eris, w iście zimowych okolicznościach przyrody.


Oprócz nas - blogerek urodowych, w spotkaniu udział wzięły również przemiłe panie odpowiedzialne za marketing i wprowadzanie nowych produktów dla marek Eris - czyli Lirene i Under 20 oraz nasza blogowa opiekunka - Ania (zwana Panią Eriską). A wszystkiemu przyglądała się i przysłuchiwała nasza moderatorka z Prekursorek.


Spotkanie miało bardzo nieformalny charakter - mogłyśmy podyskutować o tym, jakie stosowane przez nas produkty są najlepsze a jakie najgorsze, co nam się podoba a co nie podoba w reklamie prasowej znanych kosmetyków, które opakowania produktów są najbardziej atrakcyjne lub co byśmy w niektórych zmieniły. 

Poza dyskusją, która koncentrowała się głównie wokół kosmetyków, rozmawiałyśmy też o naszych wzorcach kobiecości - co ciekawe tutaj niespodzianka - prawie każda z nas jako wzór kobiecości podała nazwiska kobiet, które są już mocno po 30-ce a nawet po 40-ce czyli wychodzi na to, że dojrzałość jest w modzie.


Była również i praca w grupach - miałyśmy narysować jak wyobrażamy sobie kobietę idealną - łącznie z jej figurą, ubraniem i fryzurą. Mojej grupie wyszedł rysunek postaci, która ostatecznie dość mocno przypomina Audrey Hepburn.


Natomiast grupie Oleśki i Saurii - chyba wyszło coś pomiędzy Dodą i Irmą z Flinstonów. Uważam, że obie grupy spisały się na medal a przy rysowaniu była kupa śmiechu, bo każda z nas chciała dodać coś od siebie.


Spotkanie trwało długo - od 17.00 do 21.00 - po prostu miałyśmy tyle do powiedzenia, że trudno było nas powstrzymać. Śmiałyśmy się, przekrzykiwałyśmy - chociaż było powiedziane "mówimy po kolei" ale wyobraźcie sobie 12 babek w jednym pomieszczeniu :) Chyba żaden facet nie wytrzymałby z nami. Pan kelner, który co jakiś czas donosił nam lekkie i bardzo smaczne przekąski - za każdym razem jak wchodził do sali to przeżywał lekki szok. 

ooooo puste - to oczywiście ja zjadłam  :)
coś na słodko
coś na słono

Ale wszystko dobre, co się szybko kończy - w końcu musiałyśmy się rozjeść i pożegnać. Jak to zwykle na takich spotkaniach bywa - na "do widzenia" otrzymałyśmy "Eris goodie-bag" czyli torbę pełną kosmetyków. W środku każda z nas znalazła też śliczną porcelanową filiżankę sygnowaną przez Dr Eris. 


Mam nadzieję, że takich nieformalnych spotkań będzie więcej - bo w takim towarzystwie, to mogłabym przesiedzieć wiele wiele godzin, chociaż już pod koniec - od naszych krzyków lekko rozbolała mnie głowa - no cóż - mam swoje latka... ha ha.

Dzięki dziewczyny za spotkanie - było super a Ani "Erisce" dziękuję za jego organizację i opiekę nad nami. Aniu, następnym razem wpraszamy się do fabryki w Piasecznie!!!!

37 komentarzy:

  1. Widzę, że spotkanie było naprawdę fajne :)
    A filiżanka jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. prekursorki z nas pełną gębą! zwłaszcza moją haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ładnie na zdjęciach powychodziłaś :)

      Usuń
    2. acha ten zgryz szczególnie :D

      Usuń
  3. musiało byc fantastycznie. i to świetny pomysł, że wybrano tak małe grono, nie wiem jak reszta ale ja np. źle się czuję w tłumie nowych ludzi, dlatego nie chodzę na spotkania blogerskie. W takim małym gronie zawsze jest kameralniej i przytulniej. Zazdroszczę spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było bardzo wesoło - małe grono ale hałasu robiłyśmy za co najmniej 30 :) oczywiście kto przodował? Sauria!!!!

      Usuń
  4. Wspaniała sprawa takie spotkanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaa był super!! Milo to tak znowu sobie przypomniec, foto-relacja pierwsza klasa, az zaluje, ze aparatu nie mialam ;)

    Oby wiecej spotkan w podobnym gronie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne spotkanie, fajna atmosfera musiała być :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super spotkanie ;)))
    dobrze macie z tymi 'Eriskami' ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. na pewno miło spędziłyście czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widzę, że było pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama chętnie wybrałabym się na takie pogaduchy, a filiżanka jest fantastyczna. Jestem skorupomaniaczką :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, genialne spotkanie! :)
    Rozwaliło mnie połączenie Irmy i Dody xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka żona jaskiniowca im wyszła ha ha w leginsach w dodatku

      Usuń
  12. "(...)prawie każda z nas jako wzór kobiecości podała nazwiska kobiet, które są już mocno po 30-ce a nawet po 40-ce czyli wychodzi na to, że dojrzałość jest w modzie" - a ja się nie dziwię ;). Na takich kobietach dopiero widac efekty działania kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jej, świetne spotkanie, poznać te wspaniałe kobiety to niesamowity zaszczyt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam od razu zaszczyt :)

      Usuń
  14. Widać, że fajnie się bawiłyście :) Widziałam dziś Twoje lakiery . Sorbet jest cuuudowny :D Ale niestety już miałam za mało kasy, a za dużo rzeczy, ale jeszcze po niego wrócę ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. miodek na moje uszka :) tak mi miło słyszeć że miętówka się podoba

    OdpowiedzUsuń
  16. Super spotkanie, zazdraszczam :) tym bardziej, że lubię kosmetyki marek Pani Irenki.
    Właśnie ostatnio sprawiłam sobie ( z okazji zbliżającego się dnia kobiet) zestaw kremów Tokyo Lift

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie Wam i miło zobaczyć te znajome ''gęby'' ;-))

    OdpowiedzUsuń
  18. ooj lubię ploty o kosmetykach : )) Póki co dyskutuję sobie z Paniami w Sephorze ;pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze i Ty kiedyś z nami na plot pójdziesz :) buźka

      Usuń
  19. No kobitki, wygląda że spędziłyście tam fajny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku, ale super! Może kiedyś nadejdzie taki czas kiedy i mnie ktoś zaprosi na takie spotkanie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojejku jakie cudowne spotkanie, zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Widać po Waszych uśmiechach, że było bardzo miło ;) Zazdroszczę troszeczkę :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Najważniejsze że było sympatycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę ;) bardzo bym chciała kiedyś znaleźć się na takim spotkaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ekhm, w "grupie Oleśki i Saurii" byłam też ja :P I nasza Dodo-Irma była dla jaj rysowana, żeby nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  26. kurcze jestem tak glodna ze chyba zjem te zdjecia z przekaskami :)
    urocze spotkanie, mam nadzieje ze tez kiedys bede mogla sobie z Wami pogawedzic :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń