wtorek, marca 19, 2013

Ręczna robota czyli krem nawilzający od Handmade Cosmetics

Kiedy ponad dwa miesiące temu Pani Kamila z Handmade Cosmetics napisała do mnie, czy nie zechciałabym przetestować jej kremu, wahałam się mocno. 

Tak wyglądała nasza korespondencja:

"Jestem założycielką nowo powstałej w Lublinie firmy produkującej kosmetyki naturalne. Zaczęło się od robienia kremów dla mnie a potem dla najbliższych osób. Jak na razie mam w ofercie tylko kilka produktów ale przymierzam się do rejestracji kolejnych. W głowie mam mnóstwo pomysłów i receptur. Chciałabym zapytać czy zechciałaby Pani wypróbować mój Krem nawilżający N1?"

"Pani Kamilo,
mam cerę problematyczną z tendencją do licznych niespodzianek, myśli Pani, że będzie dla mnie dobry? Jeśli tak, to chętnie - do tej pory z kosmetyków, które należy trzymać w lodówce stosowałam Fridge i podoba mi się ta idea."

"Cieszę się że Pani odpisała :) 
Sądzę, że krem się idealnie nada do takiej właśnie cery. Stworzyłam go z myślą o skórze przede wszystkim wrażliwej i skłonnej do wyprysków. Niech mocnym argumentem będzie to, że ja przed rozpoczęciem produkcji miałam skórę łojotokową i bardzo zanieczyszczoną. Tak jesteśmy troszkę podobni do Fridge, tylko nasz krem posiada minimalną ilość alkoholu jako konserwantu a u Fridge jest nie do końca przebadany olej z pestek grejfruta. Poza tym moja wizja na produkcję kosmetyków tego typu to dostępność ze względu na dobrą cenę :)"


I tak trafiło w moje ręce prześliczne opakowanie kremiku Pani Kamili. Aktualnie jestem po dwumiesięcznej kuracji, podczas której stosowałam wyłącznie ten krem (oraz punktowo na pryszcze inne preparaty) i muszę powiedzieć tylko jedno słowo, które przychodzi mi na myśl "Wow". 

PRZEZNACZENIE
Wskazany dla skóry wrażliwej normalnej, suchej i mieszanej w każdym wieku. 

WŁAŚCIWOŚCI
  • Posiada faktor 4 
  • Krem błyskawicznie się wchłania tworząc delikatny refleks.
  • Delikatnie natłuszcza skórę.
  • Składniki dobrane są tak aby maksymalnie pielęgnować skórę.
  • Zawartość panthenolu i masła shea goi podrażnienia, chroni przez szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi, wiatrem a także mrozem.
  • Opóźnia procesy starzenia skóry dzięki aktywnym składnikom, które neutralizują toksyczne działanie wolnych rodników.
  • Po długotrwałym stosowaniu jest zauważalna poprawa kondycji skóry. Dodatek ojeju jojoba i arganowego sprawia, że skóra zaczyna regulować wydzielanie serum. Sucha jest dobrze natłuszczona a mieszana wydziela go znacznie mniej. 
  • Substancje konserwujące zminimalizowane do ilości, która zabezpiecza krem przez zepsuciem przez okres 2 miesięcy. Jest to potwierdzone badaniami. Niezbędne jest przechowywanie kremu w lodówce przez ten okres aby zachował świeżość jak najdłużej.
Składniki: AQUA, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, GLYCERYL STEARATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, GLYCERYL STEARATE CITRATE, CETYL ALCOHOL, ALCOHOL, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE, RETINYL PALMITATE, PELARGONIUM GRAVEOLENS OIL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA OIL.


RECENZJA

Opakowanie - 30 ml prześliczny szklany i dość ciężki słoiczek, na dole Pani Kamila umieściła datę jego produkcji i datę jego ważności - dokładnie dwa miesiące. Pisalam do Pani Kamili aby pomyślała o 50 ml opakowaniu, ale wyjaśniła mi że 30 ml to idealna gramatura na stosowanie kremu przez 2 miesiące.

Zapach - prześliczny, świeży i cytrusowy.

Konsystencja - krem jest bardzo gęsty, zwarty i trochę ciężko się go wydobywa - przydałaby się szpatułka.

Aplikacja - niewielką ilość nakładam na dzień i na noc. Wchłania się doskonale.

Efekt/Działanie - czy wystarczy że napiszę, że to co Pani Kamila obiecuje na swojej stronie w 100% się sprawdza? No nie będę taka... Już od pierwszej aplikacji byłam zachwycona jego zapachem, konsystencją i tym jak się pięknie wchłania. Interesujące jest w tym kremiku to, że bardzo dobrze nawilża - utrzymując przy tym idealny mat na naszej twarzy - to jest bardzo rzadko spotykane w kremach bowiem albo wyłącznie matują i przez to ciut przesuszają skórę albo nawilżają tak iż zaraz się po nich świecę. Tutaj mamy idealny efekt 2 w 1. Krem pięknie wygładza skórę, koi podrażnienia, stosowany przez dwa miesiące wyregulował znacznie produkcję sebum i produkcję wyprysków na mojej twarzy, które pojawiały się dużo rzadziej. Idealnie nadaje się na noc i na dzień pod makijaż - nie waży się, nie rolkuje. Jeśli chodzi o ten refleks, o którym pisze Pani Kamila to nie jest tłusty film jak w przypadku niektórych kremów tylko taka delikatna nietłusta powłoczka na skórze, która kompletnie nie przeszkadza bo skóra dzięki niej jest wygładzona ale i pięknie matowa. Mogłabym tak pisać bez końca bo jestem zauroczona tym kremem bez reszty. Chyba nie przesadziłabym, gdybym napisała, że to najlepszy krem do twarzy jaki do tej pory używałam, ale nie wiem czy mi uwierzycie. Gdyby nie to, że właśnie skończyłam słoiczek i zabrałam się za testy słynnego kremo-żelu ze śluzu ślimaka od Mizon, to od razu kupiłabym kolejny słoiczek. Z pewnością będę do niego wracać - do mojej cery jest idealny. Chociaż mógłby mieś wyższy filtr SPF.


Cena - 80 zł (jestem w stanie tyle wydać na ten rewelacyjny kremik).

Moja ocena 5/5

33 komentarze:

  1. Taki krem by mi się przydał bo ja też mam cerę problemową. Jak wykończę swoje zapasy to z chęcią się z nim bliżej zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę wygląda ciekawie :) Chyba przestanę Cię odwiedzać, bo od jakiegoś czasu tylko wpisuję na listę to co bym chciała mieć :P

    OdpowiedzUsuń
  3. oj lodówka odpada brr ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy dobrze widzę ale konsystencję ma on chyba zbyt ciężką jak dla skóry mieszanej. Moja buzia woli lżejsze produkty niestety.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. konsystencja jest gęsta ale nie ciężka - ja mam mieszaną skórę i w dodatku ze skłonnością do pryszczy - ten krem dla takiej buzi jest idealny ale to moja opinia.

      Usuń
  5. Od czasu, gdy pierwszy raz o nim wspomniałaś na facebooku, a potem usłyszałam jak chwalisz go na spotkniu Eris - pragnę go!!! :) Drogi nie jest, choć wolałabym połowę tej ilości, bo nie zużyję 30ml w dwa miesiące... Może kupię i oddam połowę mojej mamie. to jest myśl :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest bardzo dobra myśl - on jest bardzo wydajny bo niewielka ilość starcza na dokładne posmarowanie buzi

      Usuń
  6. wydaje mi się,ze to calkiem porzadny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boszzz, czemu ta Pani nie napisała do mnie? Przecie ja kocham takie kremy najbardziej na świecie!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. No skro rzeczywiście jest świetny, to te 80zł to nie jeste majątek. Ja w tej chwili kończę Clarenę i chciałabym tak ochować i achować :( a to mniej-więcej ta sama cena.. eh

    OdpowiedzUsuń
  9. porzadny produkt,jednak w tej chwili poza moim zasiegiem finansowym :(

    zapraszam na rozdanie u mnie :)

    http://opiniuj-kosmetyki.blogspot.com/p/moje-rozdania_12.html

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie będzie podobna recenzja tego kremu, od pierwszego użycia rozpływam się nad nim a domownicy tylko słuchają i ręce załamują, że można się tak zachwycać kremem do twarzy - jednak do mojej buzi jest dobrany idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fakt ciężko byłoby zużyć 50 ml kremu w dwa miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cytrusowy zapach, mm zazdroszczę zakupu jak narazie mam krem ; D
    ZAPRASZAM DO SIEBIE , ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWAcJE SIĘ ODWDZIĘCZAM :D

    OdpowiedzUsuń
  13. 50 ml kremu na dzień i noc spokojnie zużyłabym w dwa miesiące, szczególnie, że krem nakładam również na szyję i ewentualnie dekolt ( jeżeli nie stosuję kremu do biustu)

    Muszę zerknąć na ich stronę, bo bardzo mnie zaciekawiłaś ofertą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo eleganckie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze - śliczne opakowanie.
    Po drugie - zapowiada się na bardzo dobry, naturalny produkt

    OdpowiedzUsuń
  16. no ciekawe :) i cena też zaporowa nie jest :) są droższe i gorsze w działaniu kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie dal rade krem z Azleo z biochemii urody:) musze zamowic jeszcze raz:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa sprawa. Trudno znalezc kosmetyk idealny, a tu prosze :) Cena dość wysoka, ale faktycznie... jeśli działa, to można na te 80 zl przymknac oko.

    Pozdrawiam

    http://pomalujmnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainteresowałaś mnie tym produktem. Również jestem posiadaczką cery mieszanej, a zarazem wrażliwej. Wiele kosmetyków wywołuje u mnie wysyp niedoskonałości. Jeśli już trafię na preparat, który nie szkodzi mojej cerze, to pojawia się problem nadmiernego blasku. Z kolei matujące produkty przyczyniają się do wysuszenia skóry i wzmożonego wydzielania sebum,

    Gdy na dobre zagości u nas wiosna, będę musiała rozejrzeć się za tym kremem. Jego skład spełnia moje oczekiwania. Olej jojoba i masło shea służą mojej kapryśnej cerze. Na razie pozostanę wierna swojemu tłuściochowi, ponieważ łuszczę się niczym wąż w trakcie wylinki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wierzę w to, co napisałaś! Ty masz cerę podatną na niedoskonałości? Ty masz idealną cerę(!), a nie jakąś tam problematyczną.
    Kremik bardzo ciekawy, ale ja przez 2 miesiące zużywam 50ml kremu, stosując go raz dziennie, może mam jakąś większą twarz. No i mam tendencję do nieużywania rzeczy, które stoją w lodówce, bo trzeba daleko chodzić. Maruszę, wiem! Ale w końcu się przekonam : ))

    OdpowiedzUsuń
  21. cały opis brzmi bardzo, bardzo kuszaco! ma slabosc do tego rodzaju kosmetykow i widze ze sprawdza sie swietnie. kusicielka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Poważnie aż tak rewelacyjny? Akurat planowałam zakupić jakieś kremy do twarzy... Może się skuszę... A na te trzy miesiące ze spokojem ci starczył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starczył mi spokojnie na dwa miesiące - na noc i na dzień

      Usuń
  23. Przestawiony kremik wygląda bardzo elegancko, zacnie. Sądzę, że fanatyczki mazideł do rąk byłby zadowolone z takiego prezentu, jednak ja, zwykły szary człowieczek, który kremu do rąk używa od święta, nie połasiłabym się - mimo handmade'u i innych luksusów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, to jest krem do buzi ale ręcznie robiony przez Panią Kamilę!!!!!

      Usuń
  24. Wygląda niezwykle kusząco. Brawa dla Pani Kamili za zadbanie nie tylko o wnętrze, ale także o opakowanie. Z wielką przyjemnością przetestowałabym taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  25. oj zainteresowałaś mnie:) jak wykończę swoje mazidła to chyba się skuszę bo jednak za takie cudo warto zapłacić;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsze słyszę o tej firmie... Ale chętnie bym wyprobowała

    OdpowiedzUsuń
  27. nie dość, ze prezentuje się luksusowo, tworzony jest z pasji i to jeszcze na bazie naturalnych składników a i w dobrej cenie...cudo!! na pewno się skuszę! dziękuję za Twoją recenzję <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz kosztuje tylko połowę - to super news na poczatek roku

      Usuń