poniedziałek, lutego 04, 2013

Wibo podaruje Ci trochę słońca czyli kuleczki Sun Touch

Nigdy nie miałam pudru w kulkach - ani rozświetlającego ani brązującego. Zawsze wydawało mi się, że kuleczki pogubię i tyle będzie po kosmetyku.


Wibo wprowadziło na rynek zarówno puder rozświetlający jak i brązujący w kulkach - oba pod nazwą Sun Touch, czyli Słoneczny Dotyk. Mam do niego sceptyczne podejście - po pierwsze jak miziam wielkim pędzlem po kulkach - to niestety sprawdza się moja obawa i kuleczki uciekają, po drugie kulki są bardzo twarde i jeden z odcieni jest słabo napigmentowany - aby wydobyć z niego kolor trzeba się nieźle natrudzić.

Wibo informuje:
Puder w kulkach Sun Touch to specjalnie dobrana kombinacja kolorów, tak by uzyskać efektu delikatnej opalenizny. Mimo iż kulki są różnokolorowe to równomiernie rozświetlają skórę, nadając jej złoty blask. Produkt łatwo rozprowadzić za pomocą pędzla do makijażu w prosty sposób korygując kontur twarzy,akcentowania rysów czy uwydatnienia kości policzkowych. Do wieczorowych stylizacji warto zastosować puder w kulkach do podkreślenia dekoltu i ramion.
  • nadaje efekt delikatnej opalenizny
  • rozświetla skórę nadając jej złoty blask
  • łatwo rozprowadza się za pomocą grubego pędzla do pudru.
Powiem tak - nadal nie do końca jestem przekonana do kuleczek. Ale zostawię je sobie na lato, może jak będzie cieplej, to kulki nie będą już tak twarde (może na razie jest im za zimno) i lepiej sobie z nimi poradzę. Nie mam porównania do kulek innych firm, więc ciężko mi je porównać. A Wy polecacie mi makijaż za pomocą kulek, jeśli tak - to jakich (wiem wiem zaraz napiszecie o słynnych meteorytach, które chyba w końcu muszę sobie sprawić).

Cena ok. 14 zł


24 komentarze:

  1. kolor mnie nie przekonuje, jakiś taki nijaki...
    a już na pewno nie dla bladolicych...
    przy opalonej buźce chyba się tylko sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę się nie zgodzić, kolor jest jak najbardziej dla "bladych" dziewczyn. U mnie wypada dość delikatnie.

      Usuń
  2. Jakoś mnie nie kuszą pudry lub bronzery w kulkach. a już zupełnie nie te z wibo, kolor "nie mój", a i aplikacja - jak mówisz- dość problematyczna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jeszcze nie używałam kulek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być dość grubo zmielony, mylę się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie - one sa twarde jak skała aby zrobić swatcha to musiałam nieźle miziać po łapce - aż bolalo

      Usuń
  5. Widziałam te kulki. Wydaje mi się że tu chodzi o miałkość produktu. Jeśli spróbujesz meteorków (tak wiem wszyscy się zachwycają, ale jest czym)to poczujesz jak lekki jest produkt i jaki daje efekt. Z tańszych odpowiedników miałam kiedyś Oriflame i bardzo sobie je chwaliłam. Wszystko zależy od potrzeb oraz zasobności portfela. Firmę Wibo uwielbiam za lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja polecam niesmiertelne kulaski z Avonu, spokojnie dorownuja slynnemu Guerlain :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie te kulki nawet ciekawie wyglądają, szczególnie to złoto fajnie rozświetla i pomaga nieco rozjaśnić całość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam je i niestety dla mnie za twarde, niewiele zostaje na pędzlu. Za to te z Avonu z czystym sumieniem polecam.

    OdpowiedzUsuń
  9. dziwny kolorek....ale na skórze może wygląda cudnie;)
    ja miałam tylko kulki sensique, które oddałam mamie bo mnie niestety zapychały :/ ciekawa jestem kulek z avonu jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  10. niezbyt podoba mi się ten efekt jaki daje nawet na dłoni, coś czuję, że będzie brzydko wyglądał na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio postanowiłam wybróbowac kilka kosmetyków z Wibo i Essence i przyznam, że z żadnego z nich nie jestem do końca zadowolona. Róż z Wibo jest kiepsko napigmentowany, ciężko dobrze się nim umalować. Z Essense skusiłam się na matujący puder transparenty i niestety, nie matuje, a na twarzy zostawia białą powłokę. Tak więc na przyszłość - nie polecam ani jednego, ani drugiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nigdy nie miałam kuleczek brązujących i chyba się do nich nie przekonam. Jakoś nie podoba mi się efekt tych kulek z Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam kiedyś na początku studiów kulki z Avonu i chociaż ogólnie średnio wspominam tę firmę, to kulki akurat o ile dobrze pamiętam całkiem nieźle się sprawdzały.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też jakaś niekulkowa jestem, mimo iż meteorki mam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ten kolor jest jakiś dziwny ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo złoty ten kolor.Byłam bardzo ciekawa tych Wibowskich, cieszę się, że o nich napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. z tańszych kulek lepsze będą sensique..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też jakoś "mało kulkowa"...

    OdpowiedzUsuń
  19. W opakowaniu wygląda obiecująco, ale na ręce czar pryska.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dobrze się przyjrzycie, zauważycie, że po lewej stronie ręki jest żółta kulka a po prawej brązowa. Po wymieszaniu kolor może być inny, może lepszy, a jeżeli nie, to same brązowe są całkiem niezłe, żółtych, z tego o widzę, jest tylko kilka, więc można je powyciągać :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.