czwartek, lutego 21, 2013

Puder brązujący NYX Daydream of Maui

Zaraz po otwarciu pierwszego salonu NYX w Blue City, pobiegłam w te pędy obczaić co też NYX-smakowitego mogę sobie kupić. I jakbym miała mało pudrów brązujących, do koszyczka wpadł kolejny - Daydream of Maui.


Jest to brązer zarówno do twarzy jak i do ciała - w pieknym bardzo porządnym opakowaniu z lusterkiem. W oddzielnym "przedziale" mamy milutki i pufffiasty puszek, który jednak kompletnie nie nadaje się do aplikacji pudru, bowiem najwygodniej jest go nakładać pędzlem.


Brązer ma bardzo delikatne, praktycznie niewidoczne drobinki, które optycznie rozświetlają muśniętą nim skórę. Ja nakładam go na kości policzkowe, należy jednak uważać aby nie przesadzić z jego ilością - w przeciwnym wypadku porobimy sobie brązowe placki. Puder ładnie stapia się ze skórą i utrzymuje idealnie przez cały dzień. Jestem ciekawa jak będzie się prezentował latem na opalonej skórze - z pewnością dużo lepiej. Pan w NYX wymodelował mi nim twarz i przyznam, że efekt był rewelacyjny - dlatego skusiłam się na jego kupno.

Z tego, co pamiętam - puder kosztuje ok. 40 zł - uważam, że warto w niego zainwestować - to jeden z lepszych pudrów brązujących, jakie miałam okazję używać.

26 komentarzy:

  1. Jednak chyba wolę ciemniejsze i bardziej chłodne brązy :) ale u Ciebie prezentuje się fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W opakowaniu wygląda na dosyć jasny, ale na twarzy jest bardziej wyrazisty.
    ja jednak wolę matowe brązery i pozostanę przy mojej ziemi egipskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moja ziemia IKOS ma lekki shimmer

      Usuń
  3. Opakowanie jest urocze, ta dziewczynka codziennie rano poprawiałaby mi humor :)
    Kolor bardzo delikatny, na Tobie prezentuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja powiem, ze moim zdaniem efekt jest sredni, moze ciut za duzo go dalas, sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nałożę więcej to wyglądam jak ruska baba :) poza tym mam drobne blizny po trądziku i za dużo brązera to uwydatnia.

      Usuń
  5. a to mój najukochańszy sklep jest w zlotych? no chyba jednak w blue city :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, dzięki - nie wiem co mnie naszło, że się tak rąbnęłam ha ha

      Usuń
  6. pasuje Ci nadzwyczaj, a taki niepozorny..

    OdpowiedzUsuń
  7. No, ale opakowanie jest MEGA :) fajna taka bomba :) sam w sobie taki rudy na swatchu palcowym się wydaje :) na buzi widzę fajny efekt :) nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudnie wygląda. Pasuje do Twojej urody, która jest zresztą bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawą urodę to mam rano bez makijażu ha ha - nikt mi jeszcze nie powiedział, że mam ciekawą urodę :)

      Usuń
  9. Ciekawe opakowanie:) bardzo ładnie prezentuje się na twarzy. I te Twoje wielgachne oczka!:) Piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Puder ma bardzo ładne opakowanie ;) Jednakże ja nie używam tego rodzaju kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładny jest, ale trochę za dużo jak dla mnie go nałożyłaś :) chyba, że to tak tylko do zdjęcia, żeby było widać :)
    ja lubię bronzer z W7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nałożyłam go ciut więcej niż normalnie tak jak ostatnio Sauria - bo inaczej za słabo focie wychodziły. Chociaż przyznam się że kiedyś tyle nakładałam i wygladałam jak ruska matrioszka

      Usuń
  12. ooo prosze dobrze ze o nim npaisalas ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. dość jasno się prezentuje, jednak Tobie pasuje idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się kolor na twarzy :) Myślę, że i mnie by pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kilka razy miałam już ten bronzer w wirtualnym koszyku. Fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale świetny efekt zapewnia na skórze, lekko opalona wygląda, super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładny efekt daje ten puder. Po kolorze trochę przypomina mi taki produkt z Lovely, tylko, że tamten kosztuje ok. 15 zł;)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ładny odcień ma ten brązer i daje naturalny efekt;)

    OdpowiedzUsuń