piątek, lutego 01, 2013

Pharmaceris N czyli całkiem zgrany kwartet

Serii Pharmaceris N - czyli dermokosmetyków przeznaczonych do cery naczynkowej - używam już regularnie już od 3 miesięcy. To doskonała seria do cery delikatnej, skłonnej do podrażnień - zwłaszcza w okresie zimowym - kiedy mróz za oknem a kaloryfery grzeją jak szalone. W tym czasie nasza skóra szczególnie narażona jest na szkodliwe działanie zarówno suchego mroźnego powietrza jak i suchego powietrza w naszych domach. Ja - dodatkowo w tym okresie poddaję się zabiegom dermatologicznym lub medycyny estetycznej i moja skóra wymaga wtedy czegoś super delikatnego, co wzmocni naczynka na mojej "wymęczonej" zabiegami skórze. Do testowania wybrałam sobie następujące produkty:

  • PURI-MICELAR czyli płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu - 27,90 zł
  • PURI-CAPILUM czyli łagodny tonik wzmacniający naczynka na twarzy - 26,90 zł
  • PURI-CAPEELING czyli delikatny peeling enzymatyczny do twarzy - 27,90 zł
  • OPTI-CAPILARIL czyli intensywny krem redukujący cienie i worki pod oczami - 39,90 zł

W chwili obecnej - po tych trzech miesiącach - cała seria osiąga już denko i muszę przyznać, ze najbardziej będę tęskniła za tonikiem, który nie tylko idealnie tonizował, oczyszczał ale w szczególności łagodził podrażnioną skórę.

Wszystkie otrzymane kosmetyki stosowałam codziennie - za wyjątkiem peelingu enzymatycznego - który nakładałam na buzię 3 razy w tygodniu. Ale, ale uwaga - jest on tak delikatny, że spokojnie można go aplikować częściej. To rzeczywiście peeling idealny do skóry cienkiej, delikatnej i skłonnej do podrażnień. Nie musicie się obawiać, że skóra będzie zaczerwieniona - bowiem ten peeling ma tak delikatne działanie złuszczające, że praktycznie tego nie odczujecie. Dla osób posiadających grubą skórę - może być za delikatny. 


Jak wyglądała moja codzienna pielęgnacja za pomocą serii Pharmaceris N? Rano, po umyciu twarzy - przecierałam ją wacikiem mocno nasączonym tonikiem - od razu łagodził niewielkie zaczerwienienia i dawał uczucie ukojenia. Pod oczy rano i wieczorem przed snem wklepywałam niewielką ilość kremu pod oczy. Krem ten jest niezwykle wydajny, świetnie się wchłania i od razu czujemy jak nasza delikatna skóra pod oczami staje się nawilżona i bardziej elastyczna. Krem nie powodował pieczenia i łzawienia oczu (to dla mnie ważne). Nie jestem osobą, która ma tendencję do worków pod oczami ale po nieprzespanej nocy czasami zdarzały mi się lekkie cienie - w okresie stosowania tego kremu - nie miałam takiego przypadku - czy to oznaka, że krem jednak działa? Dla osób z mocną tendencją to cieni (czasem to już taka uroda) krem ten może być ciut za słaby. 

Płyn micelarny był grany codziennie po przyjściu z pracy - idealnie radził sobie z wodoodpornymi tuszami do rzęs i co najważniejsze - z metalicznymi cieniami. Jego "moc sprawczą" można spokojnie porównać do Biodermy a co najważniejsze mogłam go sobie normalnie nalać do oczu i nawet nie uroniłam łezki - taki jest delikatny. W połączeniu z tonikiem to rzeczywiście idealne tonizowanie z oczyszczaniem.

Reasumując - seria ta była moim niezbędnikiem po dwóch zabiegach Dermapen, którym się poddałam w okresie zimowym - w grudniu oraz w styczniu. Zabiegi te były bardzo inwazyjne i z pewnością po pierwsze spowodowały, że moja skóra stała się jeszcze bardziej delikatna i skłonna do pękania naczynek. Dzięki pielęgnacji serią N, na mojej twarzy nie pojawiło ani jedno nowe pęknięte naczynko a buzia po zabiegu była doskonale nawilżona i ukojona. 

Co szczególnie polecam z tej serii - oczywiście płyny czyli micel oraz tonik. 

Moja ocena 4/5 

10 komentarzy:

  1. Zestaw wygląda solidnie, ciekawa jestem czy poradziłby sobie z moją buzią, gdzie naczynka mam od lat...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uważam, że to bardzo udana seria:)

    OdpowiedzUsuń
  3. krem pod oczy dla mnie jest za słaby,a reszta sprawdziła się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  4. po tej serii mam teraz piękną buźkę, już nie jestem burakiem hehe

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie myślałam, że ta seria to nie dla mnie i że moja mieszana cera się z nią nie polubi, ale w sumie z powyższych produktów mogłabym wypróbować każdy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba powinnam zacząć się rozglądać za czymś w tym rodzaju, bo coraz bardziej widzę, że pojawiają się naczynka na mojej twarzy....

    ps. Siouxie, wiem, że lubisz Bandi, więc może zainteresuje Cię, że na hasło "makiazas23" jest zniżka 10%, która łączy się z promocjami:) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja skóra uwielbia peelingi enzymatyczne. Wersje z granulkami strasznie podrażniają naczynka. A peelingi enzymatyczne łagodnie, ale skutecznie usuwają martwy naskórek.

    Przydałby mi się ten krem pod oczy. Zazwyczaj nie mam problemu z cieniami, ale gdy zarwę noc, to te okolice stają się lekko zasinione.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja także bardzo polubiłam kosmetyki pharmaceris, póki co używałam tylko z serii A, ale teraz myslę, że do skóry naczynkowej także wypróbuję..

    OdpowiedzUsuń