poniedziałek, stycznia 21, 2013

Marta jest na tak czyli Rilastil Deliskin krem do pielęgnacji skóry naczynkowej

Krem Rilastil przeznaczony do pielęgnacji skóry ze skłonnością do rumienia, pajączków i pękających naczynek dostałam do testowania we wrześniu od Agencji Werner i Wspólnicy reprezentującej producenta Insituto Ganassini. Niestety, chociaż mam bardzo widoczne naczynka przy płatkach nosa, krem ten nie odniósł sukcesów na mojej skórze. Owszem zauważyłam, że bardzo fajnie się wchłaniał i nawet matował skórę ale nałożony w zbyt dużej ilości dawał efekt bladej twarzy - krem ma lekko zielonkawy kolor - taki jak tradycyjne korektory na naczynka.

Oddałam krem mojej koleżance z pracy - Marcie. Marta ma bardzo wrażliwą skórę, uczula ją praktycznie wszystko i głównie stosuje apteczne kosmetyki Emolium. Ma cerę lekko naczynkową i bardzo sceptycznie podchodzi do każdego kosmetyku do pielęgnacji twarzy - powiem tak - Marcie nie pasuje praktycznie nic i do wszystkich kosmetyków podchodzi z ogromną rezerwą. Krem Rilastil musiałam jej dosłownie "wcisnąć", powiedziałam - "słuchaj, to dermokosmetyk, nie powinien ci zrobić krzywdy a jeśli nie będzie ci pasował to go po prostu wyrzuć".


Minęło kilka miesięcy, Marta kilka razy wspominała, że cały czas stosuje ten krem (w jej przypadku to po prostu niewiarygodne) a w zeszłym tygodniu powiedziała "wiesz, chyba po tym kremie skóra bardzo mi się uspokoiła, zaczerwienienia są dużo mniej widoczne. To rzeczywiście niezły krem i dziękuję, że mi go dałaś".

Widzicie, jak nasze recenzje mogą być obiektywne, skoro kosmetyki dają zupełnie różne efekty w zależności od rodzaju skóry. Cieszę się, że oddałam Marcie ten krem - ja niezbyt się z nim polubiłam a sceptyczna Marta zamiast go wyrzucić już kończy tubkę. Krem ma krótki termin przydatności - 8 miesięcy od otwarcia, dlatego też należy go zużyć w tym okresie. 

Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, zwiększając ich odporność i elastyczność. Zmniejsza skłonność do powstawania rumienia i tzw. pajączków. Skutecznie koi podrażnienia i zapobiega nowym, a jego jasnoseledynowy kolor maskuje zaczerwienienia. Ogranicza szkodliwe skutki promieniowania UV i utrzymuje właściwy poziom nawilżenia skóry.


Cena 50 ml kremu to 59 zł.

Ocena Marty 4/5

Składniki (INCI): Aqua · Helianthus annuus · Glycerin · Steareth-2 · PEG-8 Beeswax, PPG-15 Stearyl Ether · Chamomilla recutita · Butyrospermum parkii · Aluminum Starch, Octenylsuccinate · Steareth-21 · Methoxy-PEG-7-Rutinyl Succinate · Hordeum vulgare, Butylene Glycol · Dimethicone Titanium Dioxide · Lysine · Sodium PCA · Carbomer, Panthenol · Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein · Triclosan · Ethyl Linolenate, Phospholipids · Allantoin · Bisabolol · Glycine Soja · Hydrogenated Lecithin, Ethyl Linoleate · Tocopheryl Acetate · Glycyrrhetinic Acid · Vitis vinifera · Saccharomyces, Lysate · Disodium EDTA · BHA · BHT · Hypericum perforatum · Arnica montana, Hamamelis virginiana · Aesculus hippocastanum · Hedera helix · Parfum · CI 77289.

10 komentarzy:

  1. Ze względu na dobrą jakość, nie byłoby mi żal wydać tego 60 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. już myślałam, że ja haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem w połowie tubki i tez jestem na tak, w sumie, już od pierwszego użycie byłam. jak dotąd najlepszy dla naczynek jak miałam:) (a troche ich było)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie przekonuje - zaczynają sie u mnie pojawiać naczynka, więc interesują mnie takie kremy. Musze popytać w aptece.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro do naczynkowej to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam taką skórę ciekawe czy i u mnie by się sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż wstyd kochana ale to bazarkowy no name za 2 zł ;) krótko się trzyma strasznie ale nie można od niej dużo wymagać :) dziękuję ;*



    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za komentarz :) fakt, nie jest to zbyt popularna rasa. a Twój piesek musi być ciekawy :D

    ja ten krem bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń