wtorek, października 09, 2012

Październikowy Glossy Box - wielkie pożegnanie

Od rana byłam już niespokojna, bowiem wiedziałam, że dzisiaj jest Glossy Box Day :) Czekałam, czekałam... potem czytałam wasze niezbyt pochlebne opinie o pudełeczku, które było już w Waszych dłoniach a ja nadal czekałam co raz bardziej rozdrażniona i niespokojna. Kiedy już miałam wychodzić z pracy, dokładnie o 15.57 przyszedł kurier i wręczył mi moje różowe pudełeczko. Pobiegłam na górę aby od razu zobaczyć, która wersję dostałam - z felerną złotą pomadką czy tez starą i wyschniętą kredką do oczu. 


Uffff dostałam wersję z kredką - i na moje szczęście kredka była świeża i mięciutka - ale kompletnie dla mnie nieprzydatna, bowiem kredek do oczu w takim kolorze nie używam - od razu powędrowała do mamy, która o dziwo była nią zachwycona. Cóż - widocznie jest idealna dla pani po 60-ce :)

Motywem przewodnim październikowego Glossy było domowe SPA i cóż znalazłam, oprócz kredki w swoim pudełeczku?


Sama nie wiem - z żelu do twarzy cieszę się, bo jest idealny dla mojej skóry a właśnie czegoś takiego potrzebowałam,  maska do włosów przyda mi się na weekendowe wyjazdy, peeling do ciała Pat & Rub znam w wersji pełnowymiarowej chociaż cynamonowy. Szkoda, że nie dostałam linera zamiast tej koszmarnej kredki... a mydełko The Secret Soap Store - to kompletna porażka - położę je u mojego chłopaka na umywalce :) 

Najfajniejszy chyba jest ten balsam Organique - przecudownie pachnie i ma ciekawą konsystencję. Niestety mój drogi Glossy Boxie - to za mało. Likwiduję z dniem dzisiejszym swoją subskrypcję i jeśli jakość się poprawi - może... może ją wznowię po nowym roku. 

A co Wy sądzicie o tej edycji - HIT czy KIT?


37 komentarzy:

  1. Jak by to ująć... Szału nie ma, dupy nie urywa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę!
    A mnie, chyba pierwszy raz, zawartość pudełka bezsprzeczni się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po 3 miesiącach zrezygnowałam, nie tylko dlatego, że ShinyBox ze mną współpracuje i dostaje co miesiąc boxa ale zraziłam się dwoma pudełkami od Glossy.... Myślałam żeby dać GlossyBoxowi jeszcze jeden miesiac ale nie żałuję takiej decyzji. Brytyjska i Niemiecka wersja GB jest o niebo lepsza....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, masz rację - już dosyc mam tych miniaturek i bubli w środku. Szkoda mi Atqua że dostała wyschniętą i starą kredkę...

      Usuń
  4. no cóż. W sumie tym razem, wyszło że wydatek był odrobinkę niepotrzebny. W ogóle mam wrażenie że glossy podejrzanie często inwestuje w dziwne zapychacze pudełka jak np mydła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc,to szału nie zrobili:-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dal mnie całkiem niezłe to pudełeczko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zrezygnowałam we wrześniu. Przestało mnie to bawić, tym bardziej, że luksusem to nie powiewa. Mi też podoba się tylko produkt Organique.

    OdpowiedzUsuń
  8. kit. jak dobrze ze tego nie prenumeruje juz

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zrezygnowałam w zeszłym miesiącu. Jest zdecydowanie coraz gorzej :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zrezygnowałam już jakiś czas temu,za 5 dych mam to,co naprawdę potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wg mnie kit. Cały czas te same marki. Chyba nie o to chodziło w tej subskrybcji, żeby testować po kolei produkty pat&rub i rene furterer

    OdpowiedzUsuń
  12. bardziej mi sie podoba wersja z tuszem i maska:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mowiac, nie wiem co powiedziec na temat tego boxa: sama subskrybowalam niemieckiego Pink Boxa i w porownaniu z tym co dzis dostalas, bylo bardzo, bardzo marnie...tak wiec suma sumarum chyba ucieszylabym sie z takiej zawartosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zaczęłam subskrypcję bodajże w czerwcu i od razu zrezygnowalam (to pamiętne pudełko z mydełkiem kibica ;)

    aga

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam podobne wrażenia do Twoich, Siouxie. Wkurzył mnie cień, który nie maluje, mini mydełko i peeling z dopiskiem na spodzie "próbka bezpłatna"...o kolejnej maseczce do włosów nawet pisać mi się nie chce...

    OdpowiedzUsuń
  16. Rownież zrezygnowałam z subskrybcji, jedynie Organique to hit w tym zestawie

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie zamawiam tych pudełek.jakoś do mnie nie przemawiają...

    OdpowiedzUsuń
  18. nie żałuję, że zrezygnowałam z subskrypcji. byłabym zawiedziona tym pudełkiem. powtarzające się produkty, powtarzający się producenci...

    OdpowiedzUsuń
  19. No faktycznie szału nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się zajarałam tylko pierwszym pudełkiem de facto i wtedy chciałam się włączyć, dobrze że sobie odpuściłam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. fajnie to wygląda, domowe spa, brzmi kusząco:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No nie wiem, faktycznie to trochę za mało jak na "ekskluzywne" pudełko.
    A żel biosiarczkowy właśnie zużyłam i bardzo tego żałuję, bo był rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie przełamana na dwie części kredka i odkręcony peeling. Jak u licha oni to zrobili skoro to jest zapakowane w pudełko, to pudełko w drugie pudełko i w to pudełko jeszcze trociny?! Damn, marnie :|

    OdpowiedzUsuń
  24. Nic mnie nie rzuciło na kolana :(

    OdpowiedzUsuń
  25. O kurczę, gdybym dostała takie pudełko - zaklęłabym siarczyście :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S - Jedynie z żelu bym się ucieszyła :)

      Usuń
  26. Nigdy boxy mnie nie kusiły, ponieważ z natury jestem podejrzliwa i wietrzę w nich zwalnianie miejsca w magazynach... Firmy pozbywają się trefnego, zalegającego towaru, boxy na tym zarabiają, a klient dostaje niezbyt ciekawe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  27. A mi sie to pudelko wyjatkowo podoba :) ja to w ogole mam chyba cos z glowa nie tak, bo jak wszyscy sie pudelkiem zachwycaja, to mi sie we wiekszosci przypadkow zawartosc w ogole nie podoba, a jak jest wielkie narzekanie, to trafia w moj gust :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja dostałam ową "feralną" szminkę i wcale nie jest feralna. Jak nie widziałaś na żywo to skąd możesz wiedzieć? Po pierwsze nie jest złota, tylko kolor jest idealnie jesienny - przygaszona miedź. W słońcu cudnie się mieni jej kolor. Jestem z niej bardzo zadowolona i napewno jest to lepsza opcja niż jakaś zwykła brązowa kredka do oczu!

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, że na razie nie ma sensu odnawiać subskrypcji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żałuję,że wykupiłam trzymiesięczna subskrypcję. Zrezygnowałabym od razu po otwarciu pudelka. Jest coraz gorzej i chyba lepiej nie bedzie. Nie mam juz złudzeń. w grudniu rezygnuje z subskrypcji.

    OdpowiedzUsuń
  31. ja sobie ciągle obiecuję, że kiedyś kupię to pudełeczko z czystej ciekawości :) ale teraz moja ciekawość jest mocno zgaszona i zatrzymam pieniążki na coś, czego faktycznie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie kupilam zadnego pudeleczka i wogole nawet nie mam checi probowac ... po prostu lubie wiedziec co kupuje i na co wydaje pieniadze .
    W niektorych jak widze trafi sie cos fajnego ,ale ogolnie nie jestem przekonana do tych pudelek i jak obserwuje to coraz wiecej osob z nich rezygnuje..Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń