piątek, października 05, 2012

Nowości, paczuszki czyli jesienne mazidełka i pachnidełka

Nadeszła nieubłaganie jesień ale dla nas - blogerek to czas nowości na rynku kosmetycznym. Firmy, z którymi współpracujemy co raz to podsyłają nam smakowite przesyłki pełne kosmetyków. O Wibo Boxie mogłyście przeczytać już w środę ale to nie wszystko, co otrzymałam. 

Zacznijmy od początku - dystrybutor kosmetyków a zarazem perfumeria Dex Plus przysłał mi najnowszą wodę perfumowaną od projektanta Masaki Matsushima (tak tak to ten sam od balsamu Cherry Masaki z pierwszego Glossy Boxa). Panie z marketingu Dexa poznałam w lutym na imprezie inaugurującej pojawienie się Glossy Boxa w Polsce i teraz postanowiły obdarować mnie swoim uśmiechem, bowiem perfumy noszą nazwę TOKYO SMILE. Same zobaczcie, jak ta buteleczka uśmiecha się do nas.


Od Sashy z L'Occitane dostałam to, co przyniesie ulgę moim spierzchniętym łapkom oraz ustom - krem do rąk Petales De Rose o cudownym zapachu płatków róży oraz błyszczyk Mango Flower, który nie tylko pięknie pachnie ale nałożony nawet na pomadkę świetnie nawilża usta. 


Sklep merlin.pl, z którym współpracuję już od dłuższego czasu przysłał mi kolejne kosmetyki Pat & Rub by Kinga Rusin - niesamowity rozgrzewający scrub do ciała o zapachu cynamonu, mmmmm aż mam ochotę się w niego wgryźć, ujędrniający krem do dekoltu i biustu, który będzie testowała Daria - właścicielka pięknego biustu - a nie ja, bowiem u mnie nawet nie ma co ujędrniać - chyba, że ktoś zafunduje mi implanty :) W przesyłce znalazły się też kosmetyki Tołpa - nawilżające serum odprężające (już czytałam o nim na którymś z blogów, własnie się nim wysmarowałam i o dziwo to pierwsze serum, które w końcu nie tłuści twarzy), mydełko borowinowe do odnowy biologicznej oraz maskę-peeling-żel 4 w 1, która koryguje niedoskonałości - w sam raz dla mojego niedoskonałego pyszczka.


Zapachy tej jesieni są słodkie, trochę cukierkowe - to zasługa Tokyo Smile, Pat & Rub oraz L'Occitane - pozostaje jedno - zostać w domu i maziać się tymi pachnidełkami. Jesienią w moim domu będzie prawdziwe SPA.

A mój chłopak będzie miał ochotę dosłownie mnie schrupać :)

21 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie recenzja tego rozgrzewającego scrubu do ciała o zapachu cynamonu.

    OdpowiedzUsuń
  2. milusie paczuszki, owocnego testowania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. och ale Cię rozpieszczają ;)) testuj kochana i daj znać w poczynaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czym pachnie uśmiechnięte Tokyo? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten peeling z Pat&Rub! Nie miałam dego błyszczyka do ust z L'Occitane, ale kusi, oj kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z L'Occitane chętnie rzuciłabym się na tej ich kremy do rąk, zrobiłam już prawie cały zapas na zimę po jednym z TBS, PAT&RUB, Tołpy, Marka i Spencera... dobra, nie będę wymieniać dalej bo jestem zwyczajnie uzależniona :D

    Aj z Merlin ja dostałam peeling do biustu a Ty balsam... jeżeli one pachną tak samo, to podejrzewam ze się zakochasz tak jak ja ;) Eh Masaki, ja mam Shiro i uwielbiaam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Do mnie w końcu dotarła przesyłka z L'Occitane, ale poprzednia oczywiście przepadła :P zazdroszczę, że masz ten różany krem, mój ma niezbyt miły zapach... :D
    P&R mam i kocham <3 ale właśnie chyba się skuszę niedługo na masło o tym zapachu cynamonowym, mam tylko olejek ale jestem mega zakochana <3
    A te perfumy jak pachną? Są jakieś mocno słodkie, czy bardziej kwiatowe, albo jeszcze inne? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę Ci tej współpracy z merlin.pl :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Perfumy są słodkie - bardzo podobne w nutach do Escada Rockin' Rio czy też Sunset Heat - to są "moje" zapachy - takie do schrupania - Panie idealnie trafily w mój gust zapachowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. O, super! Też dostałam od nich propozycję i wahałam się czy ją przyjąć. No ale zobaczę, co ewentualnie chcieliby wysłać i może zastanowię się nad tym flakonem, bo Escadę też bardzo lubię, niedawno kupiłam Sexy Graffiti ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Buteleczka i krem do rąk uśmiecha się do mnie najszerzej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zaciekawiłaś mnie tym serum z Tołpy i perfumami, które uśmiechają się do mnie:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Scrub o zapachu cynamonu muszę poznać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach fajny potwierdzam :) Kremiki z l'Occitane będą moje w weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na ten scrub cynamonowy już mi ślinka cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Te perfumy mają przepiękny flakonik. Lubię kosmetyki z L`Occitane, świetnie nawilżają i pachną. Od jakiegoś czasu śledzę wpisy poświęcone kosmetykom Kingi Rusin. Przymierzam się do zakupu, ale najpierw muszę zrobić rozpoznanie terenu, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto:) Nie mam nic ujędrniającego do biustu, ten krem może być ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. l'occitane i pat&rub <3<3<3 zazdroscze, ale NIE MOGE sie narazie skusic, zaczynam akcje ekonomiczna ratowania portfela ;)

    OdpowiedzUsuń