niedziela, października 14, 2012

BB krem do bardzo wrażliwej skóry od Suiskin

O kosmetykach Suiskin, które otrzymałam dzięki współpracy ze sklepem i dystrybutorem tych azjatyckich specjałów czyli My Asia pisałam już kilkakrotnie

Dzisiaj nadszedł czas, aby przedstawić Wam BB krem przeznaczony do skóry bardzo wrażliwej - I2PL Clinique Blemish Balm firmy Suiskin.


Oto, co pisze dystrybutor o tym ciekawym kremie:
Uniwersalny krem BB 3 w 1. Ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające oraz chroni przed nadmiarem promieniowania UV (SPF 21, PA++). Produkt przeznaczony do skóry bardzo wrażliwej, problematycznej oraz dla osób po zabiegach laserowych, mikrodermabrazji i peelingach enzymatycznych. Poprawia wygląd i kondycję skóry chroniąc ją przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Koi skórę, zmniejszając zaczerwienienia i podrażnienia

Główne składniki
Arbutyna - reguluje produkcje podstawowego barwnika skóry - melaniny, rozjaśnia przebarwienia skóry
Kwas cynamonowy – naturalny filtr przeciwsłoneczny
Adenozyna - działanie przeciwzmarszczkowe
Ekstrakt z portulaki pospolitej – źródło wielu związków odżywczych
Wyciąg z rumianku – działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, łagodzi podrażnienia
Wyciąg z aloesu - działa łagodząco i przeciwzapalnie
Ekstrakt z kukurydzy - działa intensywnie nawilżająco

Składniki: Water, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Propylene Glycol, Hexyl Laurate, Cyclomethicone, Mineral Oil, Cetyl PEG/PPG-10/1Dimethicone, Arbutin, Isostearyl Isostearate, Talc, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Ethylhexanoate, Dimethicone, Portulaca Oleracea Extract, Magnesium Sulfate, Sorbitan Sesquioleate, Zinc Stearate, Iron Oxides (CI77492), Microcrystalline Wax, Sodium Chloride, Alcohol, Cyclopentasiloxane, PEG/PPG-19/19Dimethicone, Butylene Glycol, Quaternium-18 Bentonite, Petrolatum, Polysilicone-11, Iron Oxides (CI77491), Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Silica, Iron Oxides (CI77499), Centella Asiatica Extract, Allantoin, Ailanthus Altissima Bark Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopheryl Acetate, Zinc Oxide, Phenoxyethanol, Ultramarines, Methylparaben, Butylparaben, Dipotassium Glycyrrhizate, Adenosine, Sodium Hyaluronate, Niacinamide, Zea Mays Kernel Extract, Mica

RECENZJA

Opakowanie - moja tubka ma 20 ml ale krem występuje też w wersji 50 ml. Tubka jest lekka, prosta i poręczna. 


Konsystencja - dużo lżejsza niż typowe BB kremy jak Missha czy Skin79, które są ciężkie  treściwe i lekko jak maść. Tutaj mamy do czynienia raczej z konsystencją gęstego fluidu ale nie BB kremu. 

Zapach - praktycznie niewyczuwalny, trochę jak krem Penaten dla dzieci - bardzo naturalny i kosmetyczny.

Aplikacja - nakładam go na dobrze oczyszczoną i stonizowaną skórę - jako bazy używam lekkiego kremu nawilżającego Suiskin, który doskonale sprawdza się pod makijaż. Oczywiście aplikacja odbywa się za pomocą Beauty Blendera, który idealnie stapia go ze skórą. 

Efekt/Działanie - kryje raczej średnio - do przykrycia większych niespodzianek potrzebuję korektora. Ale ślicznie stapia się ze skórą, nie błyszczy się, nie zostawia smug ani zacieków. Jest niestety bardzo jasny (występuje tylko w tym kolorze), więc przez długi czas nie mogłam go używać, bowiem byłam opalona praktycznie przez całe lato. Teraz, kiedy moja skóra ponownie uzyskała bardzo jasny kolor - odcień jest idealny. Nie wpada w róż, nie jest żółty czy brzoskwiniowy - to jaśniutki beż jak u typowych BB kremów. Rzeczywiście spełnia obietnice producenta - czyli łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie - nie zapycha porów a niespodzianki pod "taką tapetą" pojawiają się bardzo sporadycznie. Ładnie nawilża skórę, nie ściąga jej i nie podkreśla pierwszych zmarszczek czy załamań. Z uwagi na średnie krycie nie wysunie się na prowadzenie wśród moich ulubionych BB kremów, gdzie od ponad roku króluje Missha Perfect Cover ale według mnie jest lepszy od każdego z kremów Skin79 czy też osławionego Elemong (którego osobiście nie cierpię). 

Cena - 20 ml kosztuje 44,96 zł a 50 ml kosztuje 107,96 zł - czyli cena jest przybliżona do reszty BB kremów na naszym rynku - oczywiście tych azjatyckich.

Czy kupiłabym go ponownie - gdyby na rynku nie było mojej ukochanej Missha Perfect Cover - z pewnością, ale nie lubię zmian - jeśli coś mi odpowiada w 100%. Tak więc ten wybór pozostawię Wam.


6 komentarzy:

  1. Ja mam Skin79 i nie uważam, aby był ciężki, dla mnie jak znalazł :D Jednak ten też mnie kusi i rozglądam się na asi za nowymi kochankami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny, ale nie dałabym za niego stówy, a 20ml to bardzo malutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wolę coś bardziej kryjącego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie z tych drogeryjnych odpowiada krem BB z Maybelline.
    Mam już drugie opakowanie i sprawdza się świetnie.
    Póki co, zmieniać nie mam zamiaru.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tym BB pierwszy raz słyszę :) Swatch prezentuje się kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę ładny, neutralny kolor:) U mnie najlepiej sprawdzają się podkłady mineralne, ponieważ mnie nie zapychają:) Dlatego raczej nie skuszę się na ten krem BB, chociaż ma bardzo ciekawy odcień:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.