środa, czerwca 27, 2012

Golden Rose Liquid Powder Mineral Foundation - Podkład mineralny w płynie

Jako testerka produktów Golden Rose (dzięki portalowi Uroda i Zdrowie) mogłam sobie wybrać jeden dowolny kosmetyk - taki, który zaciekawił mnie najbardziej. I jako maniaczka podkładów wszelkiej maści - mój wybór od razu padł na Liquid Powder Mineral Foundation czyli Podkład mineralny w płynie. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, iż wybrałam sobie za jasny odcień 03 - i wściekła jestem na siebie, bowiem podkład w testach wypadł bardzo dobrze ale niestety wysmarowania tym podkładem wyglądam po prostu jak Pierrot i podkład niestety powędrował do mojej koleżanki, która ma jeszcze bledszą skórę ode mnie. Przynajmniej ona może się teraz cieszyć jego niewątpliwymi walorami.


Ale wróćmy do samego podkładu.
Co mój o nim producent na swojej stronie:

Ultra lekki podkład mineralny GR nie obciąża skóry ponieważ nie zawiera konserwantów, substancji zapachowych oraz talku i wosków.
Podkład zapewnia doskonałe krycie - „bez efektu maski". Idealnie dopasowuje się do naturalnego odcienia skóry powodując, że staje się niewidoczny, a cera jest świeża i rozświetlona.
Dzięki niezwykłej mocy zawartych 8 minerałów: Tlenek cynku, Mika, Kaolin, Krzemionka, Cynk, Miedź, Mangan oraz Magnez, podkład tworzy barierę między skórą i środowiskiem, pozwalając skórze oddychać.
Zawiera przeciwutleniacze - Witamina A i E, które chronią przed czynnikami zewnętrznymi oraz opóźniają procesy starzenia się skóry.
Specjalne połączenie naturalnych olejków: masło Shea, olejek Macadamia, skwalen i olejek jojoba, odżywiają i nawilżają skórę jednocześnie zapewniają jedwabistą, gładką cerę.
Wodoodporny, bezzapachowy, nie zatyka porów,
Testowany dermatologicznie.

Właśnie ten opis zadecydował o tym, że chciałam go wypróbować - i co? Pomimo źle dobranego odcienia - jest to produkt prawie idealny. A w dodatku cena - 24,90 zł za 35ml tubkę zachęca mnie do tego, abym w końcu kupiła sobie odpowiedni kolor - jak tylko odnajdę go w drogerii - bowiem koniec z kupowaniem w ciemno!!!

RECENZJA

Opakowanie - duża (większa niż standardowe 30ml opakowania) tubka zawierająca 35ml podkładu. Z bardzo wygodną i higieniczną pompką do dozowania nawet najmniejszej ilości podkładu. Opakowanie jest estetyczne, eleganckie - jak większość produktów Golden Rose - wielki plus za ten fakt.


Konsystencja - średnio gęsta, treściwa - coś pomiędzy Lirene City Matt a Pharmaceris z Laktoflawiną (moimi ulubieńcami)

Zapach - nie wyczuwam żadnego zapachu.

Aplikacja - podkład bardzo dobrze rozsmarowuje się po skórze twarzy, nie pozostawia smug, zacieków, nie rolkuje się i nie waży a za pomocą Beauty Blendera uszykujemy praktycznie idealny lekki makijaż - z bardzo dobrym kryciem.

Efekt/Działanie - tutaj wylistuję - co ciekawe same plusy no poza ta wpadką z kolorem :(
  • bardzo dobre krycie - można je porównać do Revon Color Stay ale to też zależy od ilości jaką nałożymy na buzię - przy subtelnym nałożeniu krycie jest słabsze.
  • nie robi efektu maski czy tez szpachli jak kto woli ale musimy uważać z ilością - najlepiej użyć Beauty Blendera - wtedy efektu maski na bank nie uzyskamy - przy nakładaniu palcami niestety może tak się zdarzyć.
  • trzyma się na buzi nawet do 8 godzin z bardzo ładnym efektem zmatowienia skóry
  • nie podkreśla suchych skórek
  • nie zapycha porów
  • zawiera filtr SPF15 
  • daje ładne, aksamitne wykończenie

Skład: Water, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Hydroxystearate, Dimethicone/ Vinyl Dimethicone Crosspolymer,1,3-Butylene Glycol, Isononyl Isononanoate, Phenyl Trimethicone, Sodium Chloride, Cetyl Peg-Ppg-10/1 Dimethicone, Trimethylsiloxysilicate, Silica Dimethyl Silylate, Hydrogenated Jojoba Oil, Butyrospermum Parkii, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Squalane, Capryl Glycol, Sodium Dehydroacetate, Kaolin, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Aluminum Hydroxide, Silica, Boron Nitride, Zinc Aspartate, Copper Aspartate, Magnesium Aspartate, Manganese Aspartate, 
Active Ingredients:Ethyl Hexylmethoxycinnamate, Zinc Oxide, May Contain (+/-): Mica, Ci:77891 (Titanium Dioxide), Ci: 77491 (Iron Oxide Red), Ci: 77492 (Iron Oxide Yellow), Ci: 77499 ( Iron Oxide Black) (15.01.2012)

Reasumując - za niewielką cenę otrzymaliśmy dobry jakościowo produkt w bardzo ładnym i estetycznym opakowaniu. Szkoda, że nie trafiłam z kolorem mojego podkładu, bo z pewnością należałby do moich ulubionych. 

Akcja "Zostań testerką produktów Golden Rose" została przeprowadzona z udziałem portalu dla kobiet Uroda i Zdrowie.

15 komentarzy:

  1. ciekawy... podoba mi sie kolor (byłby dobry dla mojej cery) i krycie o którym wspominasz 9ale musiałabym sprawdzic i porównać z MF lasting performance, cena...szkoda tylko, ze nie pokazałaś efektu na twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusisz tym podkladem, z tej firmy używam tylko lakierów, żadnej kolorówki nie miałam, myślę, że za tą cenę warto go przetestować, szczególnie po takiej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nono, zaskakujaco dobry!!z azwyczaj siegam po cienie i lakiery tanszych firm, mam wrazenie ze podklady sie nie sprawdza a tu mile zaskoczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, choć zastanawiam się czy dla cery naczynkowej też będzie ok...

      Usuń
    2. Też wlasnie jestem uprzedzona do podkladow tanszych, no ale moze trzeba zmienić zdanie.

      Usuń
  4. Ja lubię Lirene City Matt i Astor Perfect STay Oxygen Fresh i chyba przy nich zostanę jak na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go i też mam okropnie niedobrany kolor, ale na buzi i tak wygląda ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zdziwiona tym kryciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno się skuszę, brzmi bardzo ciekawie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem gdzie mogę dorwać ten podkład na stoisku GR nie widziałam go

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tylko skończę choć jeden ze swoich zapasów rozejrzę się za GR

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, ostro blady, chyba nawet ja bym nie dała rady.

    OdpowiedzUsuń