piątek, czerwca 29, 2012

Bezpieczne opalanie z mleczkiem Organicum od Helfy

Tuż przed samym wyjazdem do Bułgarii, sklep Helfy, z którym współpracuję już od jakiegoś czasu przesłał mi do testów przeciwzmarszczkowe łagodzące mleczko po opalaniu Organicum z serii Sun - tureckiej firmy, którą poznałam dzięki szamponowi z hydrosolami. Od razu zapakowałam je do walizki no i co? Uratował moją skórę nie tylko po bezpośrednim przedawkowaniu słońca ale uchronił ją również przed łuszczeniem się kiedy już byłam w Polsce. W Bułgarii - mleczko stosowałam z moją przyjaciółką Kasią - i to są również jej spostrzeżenia.


Ale zacznijmy od początku...

Co przeczytamy o tym produkcie na stronie sklepu:
ORGANICUM: Przeciwzmarszczkowe, nawilżająco- łagodzące mleczko po opalaniu
Idealna formuła przeciwzmarszczkowa i nawilżająca.
Mleczko po opalaniu ORGANICUM działa kojąco na skórę, przywraca optymalny poziom wilgoci.
Pogłębia i utrwala opaleniznę, redukuje oparzenia słoneczne i łagodzi podrażnienia.

NIE ZAWIERA SZTUCZNYCH BARWNIKÓW, Parafiny, LANOLINY, TŁUSZCZU ZWIERZĘCEGO

INCI: 
Aqua, Vitis Vinifera Leaf Extract, Olea Europea Leaf Extract, Sesamum Indicum Seed Extract, Rosmarinus Officinalis extract, Salvia Officinalis extract, Caprylic Capric Triglicerid, Glyceril Stearate&Ceteareth-20&Ceteareth-12&Cetearyl Alcohol&Cetyl Palmitate, Vegetable Glycerine, Stearic acid, Cetyl Cetearyl Alcohol, Tocopheriyl Acetate, Methylisothiazolinone&Phenoxyethanol, d-panthenol, Essential Oils.

Na kartonikowym opakowaniu, które nie jest niestety w języku polskim mamy całe szczęście naklejkę:


RECENZJA

Opakowanie - duża lekka 100ml tuba zapakowana w kartonik - całość jest w języku tureckim, ale dystrybutor zadbał o polskie oznaczenia produktu.


Zapach - mmmmm cudowny - zarówno mnie i Kasi przypomina zapach mango i ciut papai - bardzo egzotyczny i lekko słodki - skóra potem pachnie nim przed bardzo długi czas.

Konsystencja - no właśnie - wyłącznie z tym miałyśmy problem, bowiem jest to jednak mleczko o dość rzadkiej konsystencji - po przy wyciskaniu go z tuby wylewa się i musiałyśmy uważać, aby nie upaćkać wszystkiego dookoła, również podczas jego nakładania na ciało. Czasem się to nie udawało i krople mleczka spadały nam na dywan. Jednak po nabraniu wprawy oraz po przyzwyczajeniu się do jego rzadkiej konsystencji nie sprawiało nam to już potem kłopotu. Przez tę konsystencję jest również mało wydajny - przez dwa tygodnie codziennego stosowania - moja tuba jest już praktycznie pusta.


Aplikacja - mleczko stosowałyśmy po kąpieli tuz po zejściu z plaży po wielu godzinach leżenia na słońcu. W chwili obecnej jestem już w Polsce ale nadal go używam po wieczornym prysznicu aby po pierwsze utrwalić opaleniznę oraz aby ustrzec ją przed "schodzeniem".


Efekt/Działanie - tu jestem niesamowicie zaskoczona - po spieczeniu się na tzw. raczka - po raz pierwszy po zastosowaniu tego właśnie produktu mogłam w nocy spać bez bólu przy przekręcaniu się na drugi bok oraz wkładając ubranie :) Po przedawkowaniu słońca nie da się tego uniknąć a tutaj skóra po prostu była lekko czerwona a na drugi dzień ładnie brązowiała i przy dotyku nic nie bolała. W dodatku już mija tydzień - opalenizna jest śliczna, brązowa a skóra nie łuszczy się i nie schodzi. Jestem w 100% przekonana, że to własnie zasługa mleczka Organicum oraz kremów Lirene z filtrem, które stosowałam do opalania. Jednak aby w pełni przetestować działanie łagodzące mleczka - przez dwa dni zrobiłam mega głupotę i opalałam się na tzw. żywca - bez kremów ochronnych no i efekt był taki, że mleczko przydało się  idealnie. Jedynym jego minusem jest jego konsystencja ale działanie w pełni rekompensuje tę niedogodność. Nie zauważyłam specjalnych właściwości przeciwzmarszczkowych bowiem zmarszczek jeszcze nie posiadam ale właściwości łagodzące są wręcz niesamowite.


Cena - 42,00zł - nie jest zbyt niska ale po pierwsze mamy tutaj w pełni organiczny kosmetyk a po drugie działanie nie jest wyłącznie obietnicą producenta. 

Czy kupiłabym go ponownie - z pewnością - jeśli tylko będę wybierała się na wakacje w ciepłe rejony - mleczko Organicum na 100% pojedzie ze mną - teraz tylko jemu powierzę swoją skórę po opalaniu.


Dziękuję sklepowi Helfy za przekazanie kosmetyku, zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę.

7 komentarzy:

  1. widze ze calkiem niezle dziala. ja jestem zazwyczaj pesymistycznie nastawiona do takich kosmetykow i wybieram zwykly balsam

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie idealny skład to ja się nie dziwię, że dobrze działa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się bardzo fajny :) Wysoki faktor i fajny zapach - to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  4. taka tubka na jeden wyjazd :) Ale wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiam się nad jego kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam i nie stosowałam nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.