piątek, marca 23, 2012

Cień do oczu Very Me Eye Envy by Oriflame

Szwedzką markę Oriflame znam od wielu wielu lat i rzeczywiście od czasu do czasu kupuje coś u konsultantek. Sama nigdy nie bawiłam się w marketing sieciowy, bowiem to kompletnie nie dla mnie ale mam swoje ulubione produkty Ori do których bardzo chętnie wracam. 


Kilka tygodni temu dostałam od Pani Elwiry Syskiej cienie Very Me Eve Envy w kolorze Downtown Grey - to mix dwóch kolorów - ciemno-szarego - nawet grafitowego oraz lekko przybrudzonej bieli. Cienie od razu spodobały się mojej mamie, która po prostu mi je zabrała, tak więc to jest jej recenzja - a uwaga - moja mama to elegancka pani po 60-ce :)

RECENZJA

Opakowanie - zwyczajne, plastikowe z ładnym nadrukiem, niestety szkoda, że nie ma pacynki aby w ciągu dnia na szybko poprawić makijaż. 


Konsystencja - cienie są dość twarde, ciężko się je nabiera pacynką. 

Zapach - nie posiadają

Aplikacja - z uwagi na to, ze cienie nie są satynowo-kremowe - ciężko się je nakłada, ale jak już je nałożymy - uzyskany efekt jest bardzo ładny. 

Efekt/Działanie - bez bazy cienie utrzymują się dość krótko - jakieś 4 godziny - po tym czasie niestety nic z nich nie zostaje ale jeśli nałożymy bazę, np. Dax - to możemy je nosić nawet do 12 godzin. Plusem jest to, że się nie obsypują, lekko połyskują ale nie posiadają bardzo widocznych drobinek. Moja mama jest bardzo zadowolona z tych cieni bo to nie tylko jej kolory ale w dodatku malutkie opakowanie idealnie nadaje się do jej kosmetyczki. Z pewnością kupiłaby inne odcienie, bo wyjątkowo polubiła się z Very Me Eye Envy.


Cena - teraz promocja w Oriflame - 11,90 zł

Pragnę podziękować Pani Elwirze z Oriflame za przekazane do testowania produkty, zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę, która jest w 100% obiektywna i wyraża moją własną opinię na temat kosmetyków.

15 komentarzy:

  1. bardzo ciekawe opakowanie :P pomyslowe :)

    przygarnela bym ten jasny cien z duetu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam gleboki i powazny wstret do kosmetykow ktorych sprzedaz oparta jest na konsultantkach. Jednak ostatnio coraz wiecej dobrego czytam o kosmetykach Oriflame, moze warto jednak zlamac swoje zasady :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie fajne, aczkolwiek wolę inne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kompletnie mnie nie ciągnie do kosmetyków tej marki a już w ogóle do kolorówki...

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam mozliwosci uzywania kosmetykow oriflame, kolory rowniez troche nie moje niestety,

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli chodzi o kolorówkę wolę 'pomacać' tester w drogerii ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. opakowanie ma bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak mascary/kremy z Avonu/Oriflame mogę używać tak cienie do mnie nie przemawiają. Zraziłam się parokrotnie ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś cienie marki Oriflame z tej taniej serii i niestety nie przypadły mi do gustu, ze względu na beznadziejną pigmentację. Od tamtej pory się wystrzegam, tak na wszelki wypadek ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam lata temu tych cieni, zawsze brązowo-beżowych bardzo dobre. Właściwie to nie wiem czemu obecnie nie mam żadnych.

    OdpowiedzUsuń
  11. A i jeszcze dodam, że wtedy nikomu się nawet nie śniło o bazach pod cienie, a mimo to długo się trzymały.

    OdpowiedzUsuń