czwartek, stycznia 26, 2012

EMU olejek cudotwórca

Kilka tygodni temu, dzięki współpracy ze sklepem Morze Urody, otrzymałam do testów olejek EMU Lady Mineral, o którym kompletnie niczego nie wiedziałam. Został mi on polecony przez Pana Arka, który napisał, że będzie doskonały na moje problemy z cerą. No i co... Pan Arek się nie mylił...


Od pradawnych czasów australijscy Aborygeni wykorzystywali Olejek Emu jako środek do pielęgnacji skóry w celu szybkiego gojenia ran, na przesuszenia skóry spowodowane nadmiernym opaleniem, wiatrem , dla złagodzenia bólu mięśni i stawów, oparzenia. Olejek Emu był używany jako środek w medycynie ludowej do leczenia różnych chorób skóry, mięśni i stawów, a nawet, dolegliwości związanych z artretyzmem i reumatyzmem. Teraz starożytne mądrości Olejku Emu są rozwijane przez współczesną naukę.

Jakie są korzyści z używania Olejku Emu?
Olejek Emu charakteryzuje się wspaniałymi właściwościami pielęgnacyjnymi. Może być stosowany jako krem ​​odżywczy. Jestidealny w walce ze zmarszczkami. Działa przeciwzapalnie i antyseptycznie bez jakichkolwiek skutków ubocznych. Olejek Emu jest znakomitym środkiem pomagając zmniejszyć ból i stan zapalny uszkodzonych tkanek i stawów. Badania laboratoryjne i analizy Olejku Emu zarówno w Australii i USA potwierdziły, że Olejek Emu posiada zdolność do zmniejszenia zapalenia stawów, ponieważ zawiera wysoki poziom kwasu linolenowego i kwasu oleinowego, które działają przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Olejku Emu znakomicie wchłania się i przenika głęboko w tkanki, dzięki czemu jego działanie nie ma tylko charakteru powierzchniowego. Właściwości zdrowotne Olejku Emu powodują że jest on skuteczny w szerokim wachlarzu zastosowań. Oto niektóre z nich:


Przeciwstarzeniowe
Emu Oil jest niedoścignionym przykładem produktu o właściwościach nawilżających. W badaniach stwierdzono, że sucha skóra starzeje się o wiele szybciej. Zastosowanie Olejku Emu pozwala na doskonałe nawilżenie skóry, wpływa na zmniejszenie zmarszczek i plam starczych na skórze.
Na rozstępy i blizny
Olejek Emu jest używany jako naturalne antidotum na rozstępy i blizny.
Artretyzm
Olejek Emu pomaga w walce ze sztywnością mięśni i stawów, a także pomagazmniejszyć stan zapalny i obrzęk stawów. Działa podobnie jak środek przeciwbólowy lecz bez skutków ubocznych.
Kontuzje - masaż
Zerwania mięśni, skręcenia, uszkodzone więzadła, to częste dolegliwości sportowców i miłośników aktywnego wypoczynku. Zastosowanie Olejku Emu powoduje do 50% szybsze leczenie tych przypadłości. Wiele profesjonalnych drużyn sportowych używa już w swoich gabinetach masażu Olejku Emu.
Rany i zadrapania
Olejek Emu łagodzi ból i stan zapalny skaleczeń i zadrapań, łagodzi pieczenie oraz przyspiesza proces gojenia.
Oparzenia
Olejek Emu okazał się bardzo skuteczny na oparzenia wszystkich typów, w tym oparzenia słoneczne i oparzenia 1-go i 2-go stopnia. Działa przeciwbólowo i znacznie zmniejsza blizny i pęcherze.
Łuszczyca i wyprysk
Olejek Emu działa jak balsam terapeutyczny dzięki nawilżaniu skóry przez co zmniejsza swędzenie, zaczerwienienia, pękanie, łuszczenie się naskórka, które występują przy wielu uporczywych schorzeniach skóry.
Pielęgnacja włosów
Emu Oil działa jako środek wzmacniający dla suchych włosów, pomaga wyeliminować rozdwajanie się końcówek i przywraca naturalny zdrowy połysk włosów.

Czyli to antidotum praktycznie na wszystko... Ja stosuję olejek do pielęgnacji mojej twarzy, na której od czasu do czasu pojawiają się wypryski, zaskórniki, mam też niewielkie blizny po trądziku i rozszerzone pory. W dodatku moja skóra jest przesuszona peelingami, kwasami i innymi inwazyjnymi zabiegami mającymi mi pomóc w walce z nieprzyjacielem. 

RECENZJA

Opakowanie - to nieduża, prosta, plastikowa buteleczka o pojemności 30ml

Zapach - nie posiada

Konsystencja - oleista, ale olejek ma białawy kolor, jest gęsty, nie spływa - bardzo wydajny - trzy krople wystarczą nam na praktycznie na całą twarz. Olejek Emu Lady Mineral to czysty olejek emu z certyfikatem AEA (American Emu Association) w pełni rafinowany, zatem jest to najwyższa jakość i nie zawiera zbędnych cząstek stałych. Konsystencja zależy od temperatury. W ok. 26-27 stopniach jest przeźroczysty. Poniżej lekko mętny, białawy.

Aplikacja - stosuję na cała twarz przed snem, można na niego nałożyć ulubiony krem, ale po co? Stosuję go tez punktowo na pojawiające się wypryski. 

Efekt/Działanie - olejek ten, w przeciwieństwie do innych znanych mi olejków ma dużo gęstszą konsystencję i nie spływa nam z twarzy - to ogromny plus, bowiem nie cierpię aplikacji olejków, bo potem jestem po nich cała tłusta. Tutaj nie mamy takiego efektu. Po pierwsze olejek doskonale nawilża i ujędrnia skórę twarzy, po drugie świetnie zwalcza pojawiające się na mojej twarzy krostki. Nie wysusza ich ale po prostu w ciągu nocy praktycznie rozpływają się w nicości. Nie jest to tez wyłącznie moja odosobniona opinia - moja koleżanka z pracy również zakupiła sobie ten olejek w Morzu Urody i ma dokładnie takie same spostrzeżenia co ja. Pryszcze idą sobie precz, a skóra twarzy jest rozświetlona, promienna, bez przebarwień oraz czerwonych plamek. W dodatku olejek świetnie radzi sobie z niewielkimi rankami - tak tak czasem zdąży mi się coś zdrapać z twarzy no i tutaj z pomocą przychodzi własnie Emu. Olejek jest niesamowicie wydajny - przez to, że jest bardzo gęsty - kilka kropel wystarcza mi na posmarowanie całej buzi. Jest mniej tłusty niż inne olejki - w nocy nie dostaje mi się do oczu i nie przyklejam się do poduszki ja to było w przypadku olejku z serii AA Eco. Uważam, ze doskonale sprawdzi się po nadmiernym opaleniu na słońcu, bo bardzo łagodzi podrażnienia. 

Cena - 49,99 zł - to całkiem sporo za taką niewielką buteleczkę, ale wierzcie mi - warto w niego zainwestować. 


A dla wszystkich oburzonych z czego pozyskuje się olejek Emu - słowa wyjaśnienia - oczywiście że olejek Emu jest produkowany z emu. Czy to jest szokujące? Nie. Tylko trzeba poznać genezę tego produktu. Olejek Emu był i jest stosowany przez Aborygenów od tysięcy lat jako antidotum na rany, oparzenia, stłuczenia, etc. Został wprowadzony do kosmetyki dla osób z problemami skórnymi, problemami ze stawami, etc. Jest to tak naprawdę produkt leczniczy i jako taki jest sprzedawany. Osoby którym pomaga np. przy łuszczycy skóry twarzy, dzięki czemu mogą wyjść z domu na pewno nie mają dylematu czy go stosować. I dla takich osób ten produkt jest przeznaczony. Znalazł jednak szersze zastosowanie ponieważ jest idealny do pielęgnacji twarzy jako krem na noc, idealny do walki z trądzikiem, idealny na stłuczenia i bóle stawów.  Musimy tez wiedzieć, że strusie są hodowane w Australii i USA tak jak u nas kury. Zatem nie bądźmy hipokrytami. Jeżeli codziennie spożywamy mięso i nie mamy wątpliwości, to i w tym przypadku nie powinniśmy się oburzać. Olejek emu to produkt uboczny. Farmy strusi i tak działają. Rozumiem natomiast wegetarian. No a produkt traktujmy w kategorii lekarstwa na dolegliwości..

22 komentarze:

  1. kurczę.. 50zł to trochę dużo. chyba wolałabym zainwestować w coś tańszego, mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. swietna recenzja kupilabym ten olejek bo moja twarz ostatnio wyglada strasznie, ale niestety za taka cene nie moge sobie na niego pozwolic:/

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe ja na takie zmiany stosuję olejek z drzewa herbacianego, koszt 9 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no troszkę dużo, ale skoro piszesz, że warto...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam jak emu zachywcała się Cathy. :) ja nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. brzmi bardzo ciekawie, ja teraz wzięłam się za swoją cerę i włosy tak porządnie więc muszę się nad nim zastanowic:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moze wyjde na glupola ;), ale CO TO JEST ten olejek emu? Z czego sie go pozyskuje? Bo Emu to przeciez odmiana strusia... czy jest to produkt ekologiczny? Cruelty free czy wrecz przeciwnie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urbi - własnie wygooglowałam olejek Emu - znasz English to sobie przetłumacz - okropność !!!!!Emu oil is an oil made from the fat of the emu, Dromaius novaehollandiae, a bird native to Australia. ale olejek ten stosują wszystkie gwiazdy bo rzeczywiście jest cudowny - ja niestety też nie przestanę go używać póki mam. ale czy go kupię ponownie - chyba nie przez to z czego jest zrobiony....

      Usuń
    2. To, co stosuja "gwiazdy", to mnie szczerze Ci powiem dynda i sie buja ;)) O olejku emu czytalam juz dawno temu cala mase dobrych rzeczy - szczegolnie jako srodek do smarowania po mocniejszych kwasach, gdy skora jest bardzo podrazniona...

      Zadalam Ci to pytanie nie dla tego, ze nie potrafie korzystac z google :>, ale dlatego, ze bardzo zdziwilo mnie, ze ta (jakby nie patrzec bardzo podstawowa) informacja nie zostala podana ani przez Ciebie (co rozumiem, nie zawsze da sie wszystko ogarnac), ani przez producenta, ani przez pana Arka...

      Uwazam, ze chyba warto by bylo jednak przetlumaczyc to zdanie z angielskiego na jezyk polski i wstawic je do recenzji, zeby narod wiedzial co to jest ten olejek emu i swiadomie podjal decyzje o kupnie... ale oczywiscie zrobisz jak uwazasz :)

      Piszesz "niestety tez nie przestane" - sluchaj, moim zdaniem to kto czego uzywa to jego indywidualna sprawa i nic mi do tego. Naprawde nie mam w sobie zapedow moralizatorskich ;) Jesli Ci sluzy, to bynajmniej mnie sie z tego "tlumaczyc" nie musisz.

      Btw. ciekawe w jaki sposob jest pozyskiwany i czy strusie sa specjalnie dla niego zabijane ( to juz sobie zaraz wygoogluje sama :P).

      Usuń
    3. z tymi gwiazdami to bardziej jako ciekawostka mnie też tam nie rusza co kto... tych cholernych gniazd jaskółczych nie odważyłam się stosować bo bleeee:) ale fakt faktem ani na stronie dystrybutora ani Pan Arek nie mówił skąd ten olejek i jak jest pozyskiwany, mam nadzieję że ptaki nie sa specjalnie do tego hodowane i zabijane bo to była massssakra. \

      Usuń
    4. No niestety, mam dla Ciebie zle wiesci...

      While some manufacturers discard the remaining portion of the emu's body, others market emu leather and meat as a novelty item or health food. By-products like feet, nerve tissue and feathers may be discarded, incinerated or sold to pet food manufacturers.

      ---

      Im wiecej czytam o tym olejku tym bardziej mi sie cofa moja poranna kawa... :[

      Usuń
  8. niestety moje podejrzenia nie były bezpodstawne - olejek Emu pozyskiwany jest z tłuszczu strusiego. Ptaki są hodowane na specjalnych strusich fermach, gdzie potem zabija się je dla mięsa, oleju oraz piór. Nie wiem co mam o tym myśleć - nie jestem wegetarianką - bardzo lubię mięcho no a przecież krówki, świnki i kurczaczki tez są hodowane na fermach dla mięska. Oczywiście jest też napisane, że wszystkie fermy są certyfikowane i ptaki "odchodzą" w humanitarnych warunkach... wybór należy do Was. tak jak napisałam - ja zużyję Emu do końca ale potem chyba się nie odważę...

    OdpowiedzUsuń
  9. ma w sumie podobne właściwości do oleju tamanu

    OdpowiedzUsuń
  10. po przeczytaniu komenatarzy Twoich i Urban to ja na pewno go nie kupie chociaz brzmi cudownie

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja bym mimo wszystko z chęcią wypróbowała :) Akurat jestem w trakcie kuracji kwasowej ;) Nie mniej rozumiem, że ktoś w sumie może mieć opory i z powodu przekonań nie zdecydować się na tej olej.

    OdpowiedzUsuń
  12. W życiu bym się nie posmarowała olejkiem ze strusia... fuuuuuj.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też miałam chęć zakupić olej w tym sklepie, ale ponieważ nie ma tam żadnej informacji o sposobie jego wytwarzania. Zdecydowałam się na inną firmę i zamówiłam z Country Divine i jestem bardzo zadowolona. Jeżeli Twój jest białawy to znaczy, że jest słabo oczyszczony co oczywiście nie znaczy, że jest zły. po prostu ma więcej części stałych w samym oleju. Na razie olej się sprawdza.
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie, ostatnio pisałam posta na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawo Europejskie zabrania stosowania wszelkich składników pochodzących z ciała ludzkiego lub z ciała zwierząt (żywego i martwego). . . .ale Prawo Amerykańskie jest mniej restrykcyjne.
    . . . i dlatego uwielbiam kosmetyki ze Stanów :) ale nie mówię tutaj o kontrowersyjnych składnikach (pochodzacych z ciała ludzkiego lub zwierząt) . . . wszelkie stężenie składników aktywnych w kosmetykach sa zdecydowanie wieksze, więc można wysunąć tezę, że są również bardziej skuteczne . . . dotyczy to różnego rodzaju kosmetyków, a także olejków eterycznych, np. Szkoła Aromaterapii Amerykańska, pozwala na spożywanie olejków eterycznych i stosowanie ich, np. przez kobiety w ciązy. Szkoła Aromaterapii Europejska zakazuje spożywanie olejków oraz nie zaleca stosowanie ich przez kobiety w ciąży . . . .

    OdpowiedzUsuń
  15. Osobiście przekonałam się, że taki olejek działa. Od jakiegoś czasu używam szamponu Revita, gdzie jednym ze składników jest olej z emu. Muszę przyznać, że doskonale pielęgnuje włosy. Polecam i całkowicie zgadzam się z tą recenzją. Mój szampon też jest nie najtańszy, ale wart ceny, bo zawiera mnóstwo innych składników no i zmniejsza wypadanie włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytając tak wiele opinii o tym olejku i nie tylko,zacząłem zastanawiać się nad moimi wysłużonymi stawami.Jest to chyba specyfik bardziej kosmetyczny niż leczniczy,ale"co nie zabije to wzmocni"Mam pytanie ,czy ktoś może podać jakieś namiary(adresy)gdzie to można kupić?Dziękuję i pozdrawiam młod.dziad..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na stawy nie próbowałam - na mnie na bolące kości najlepiej działa coś rozgrzewającego jak końska maśc czy Vicks ale olejek można kupić np. tutaj

      http://www.miadora.pl/CZYSTY-OLEJ-EMU-60ml

      Usuń