środa, listopada 09, 2011

Kobieta w żelaznej masce czyli maska kolagenowa BeautyFace ze złotem i kwasem hialuronowym

Dzięki uprzejmości serwisu Uroda i Zdrowie dostałam do przetestowania kolagenowe maski BeautyFace. Maskę czekoladową już przetestowałam i wypadła wręcz idealnie, tak więc z wielkim zaciekawieniem otworzyłam kolejną - tym razem mój wybór padł na przeciwzmarszczkową szokową maskę ze zlotem i kwasem hialuronowym. 


Co możemy przeczytać o tej masce na stronie jej producenta:

Przeznaczenie: skóra w średnim wieku i dojrzała, z widocznymi zmarszczkami, oznakami starzenia i zwiotczenia, przesuszona, szorstka, potrzebująca natychmiastowej odbudowy oraz silnej kuracji odmładzającej, liftingujacej i wypełniającej zmarszczki.

Działanie:
natychmiastowy efekt odmłodzenia i redukcji każdego typu zmarszczek
stymuluje produkcje kolagenu i elastyny
poprawia gęstość i wzmacnia strukturę skóry i opóźnia proces starzenia
wypełnia ubytki białka w skórze spłycając zmarszczki i wypełniając skórę
liftinguje i modeluje owal twarzy
przeciwdziała wiotczeniu, napina i ujędrnia
stymuluje odbudowę komórkową,
głęboko nawilża, odżywia i regeneruje
przywraca witalność, równomierny koloryt a także rozświetla skórę
likwiduje opuchlizny, plamy i przebarwienia

A oto moje spostrzeżenia po jej aplikacji:

Jak każda maska BeautyFace, również i ta zamknięta jest w bardzo szczelnym opakowaniu, które wkładamy na około pół minuty do ciepłej, ale nie wrzącej wody. Potem bardzo ostrożnie otwieramy opakowanie i znajdujący się w nim płyn (aktywne serum) - delikatnie wmasowujemy w skórę, aby maska dobrze przylegała. Płat maski wyciągamy z opakowania i delikatnie nakładamy na twarz tak, aby otwory na oczy, nos i usta były we właściwym miejscu. Maskę wyrównujemy tak, aby jak najlepiej dopasowała się do owalu naszej twarzy. Maseczkę trzymamy około 20-30 minut. 




Maseczka posiada bardzo przyjemny i relaksujący zapach różanego olejku, który jest bardzo uspokajający i działa odprężająco nie tylko na naszą twarz ale i na całe ciało. Maska delikatnie rozgrzewa się podczas jej aplikacji a wszystkie zawarte w niem aktywne składniki są uwalniane wgłąb naszej skóry. Po jej zdjęciu - skóra twarzy była rewelacyjnie nawilżona, rozświetlona a wszystkie zaczerwienienia, które pojawiły się na mojej twarzy w przeciągu kilku ostatnich dni od stosowania kwasu migdałowego - zostały wyrównane do zdrowego kolorytu skóry. Buzia była bardzo wypoczęta, a cienie pod oczami zniknęły w mgnieniu oka. W istocie, tak jak obiecuje producent - skóra na twarzy była jędrniejsza, delikatne linie (pierwsze zmarszczki) pod oczami i na czole spłyciły się a nałożony potem podkład utrzymywał się w nienaruszonym stanie przez wiele wiele godzin i nie załamywał się w miejscach, gdzie do tej pory tak bywało - w bruzdach robiących się przy ustach - podczas uśmiechania się. Co ciekawe, efekt działania maski utrzymywał się przez kilka następnych dni - skóra była w o wiele lepszej kondycji, chociaż działanie 10% kwasu migdałowego bardzo ją naruszyło - tzn. była bardzo sucha i delikatna jak pergamin. Maska zniwelowała działanie kwasów i mogłam spokojnie kontynuować kurację nimi bez obawy że zacznie się łuszczyc i schodzić.

Maski BeautyFace mają bardzo korzystny wpływ na naszą skórę i nie jest to działanie jednorazowe - przy ich systematycznym stosowaniu doprowadzimy skórę do takiego stanu, jakbyśmy chodziły do najlepszej kosmetyczki a wszystko możemy wykonać własnoręcznie w domowym zaciszu. 

Cena pojedynczej maski to 25 zł.


Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, drobinki 24K złota, proteiny, gliceryna, kompleks peptydowy, Witaminy A,C,E, kwas hialuronowy, olejek różany i z pestek winogron, alantolina. 
Ingredients INCI: Aqua (Water), Glycerin, Collagen, 24K Colloidal Gold   Hyaluronic Acid, Peptide Complex, L- Ascorbic Acid , Retinol, Tocopheryl acetate, Calcium, Vitis Vinifera Seed Extract Allantoin, Elastin, Rosa Canina Fruit Oil, Communis (Castor) Seed Oil, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Butylene Glycol, PVM/MA Copolymer, Glyceryl Stearate, PEG 100 Stearate, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate.

12 komentarzy:

  1. No złotko :D powiem Ci że brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie zgranie w czasie paznokci i maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam jeszcze takich masek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo super to wygląda , pewnie w sklepie pomyślałabym że to pic na wodę, ale po Twojej recenzji zmieniłam zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz w niej przebojowo! Z chęcią czegoś takiego spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. oo ostatnio właśnie szukałam tego typu maseczek :) Teraz tylko muszę je zakupić i wypróbować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zamówiłam taką maskę dla swojej mamy (terapia szokowa dla cery naczynkowej czy jakoś tak) i mam nadzieję, że również podziała. choć teraz myślę, że jednak potrzeba więcej niż 1 sztukę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda zabawnie. Trochę droga, jak na jednorazową aplikację.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi zachęcająco, ale cena dla mnie zaporowa jeśli chodzi o stosowanie co kilka dni tak jak radzi producent...może kiedyś będę mogła sobie na to pozwolić xD W sumie to super rozwiązanie przed ważnymi wydarzeniami - nie musimy jechać na 3dni do spa, wystarczy 25min we własnym domu i efekt będzie zbliżony.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę przerażające, jak z Hannibala ;) ale efekt na skórze musi być super :)

    OdpowiedzUsuń