czwartek, października 13, 2011

Tanie nie znaczy kiepskie czyli zielony tusz Golden Rose

Ostatnio miałam fazę na szukanie zielonego tuszu do rzęs. Robiłam research wśród różnych marek mających w swojej ofercie ten kolor, aż na blogu u Orlicy natknęłam się na recenzje zielonego tuszu polskiej firmy Golden Rose. Nie wahałam się długo i na Allegro kliknęłam "kup teraz". Wczoraj tusz przyszedł i od razu muszę napisać wam o nim kilka słów.




Tusz występuje w gamie trzech kolorów:
naturalna świeża zieleń
morski błękit
soczysta śliwka


Producent pisze, że 
Wydobywają z oczu to, co w nich najpiękniejsze, a więc i ich naturalną oprawę wizualną i zmysłowość. Oczy wydają się bardziej tajemnicze, pociągające i kobiece.Nowoczesna formuła, przebojowo zdobywająca sobie uznanie i rynek, nadaje rzęsom efekt, o którym marzą wszystkie kobiety świata: gęstość.To ona przecież dodaje kobiecego wyglądu, powabu i rozpościera wokół erotyczną aurę. Co więcej tusz utrzymuje się przez cały dzień, precyzyjnie rozczesuje rzęsy i gwarantuje wydłużenie.Powłóczyste spojrzenie, zalotne mrugnięcia... 

Co ja o nim sadzę:

Opakowanie - bardzo estetyczne, plastik imitujący metal - każdy odcień tuszu ma opakowanie w swoim kolorze,

Szczoteczka jak dla mnie jest wręcz idealna - bardzo lubię takie tradycyjne, nieduże, średnio-gęste szczoteczki bo mam krótkie rzęsy.

Działanie - co prawda tusz nie wydłuża, nie pogrubia rzęs - ale za to nadaje im  śliczny, bardzo delikatny zielonkawy kolor. Nie grudkuje się na rzęsach i bardzo precyzyjnie je rozdziela. Podczas noszenia w ciągu dnia nie obsypuje się i nie robi efektu łapek, czyli nie odbija się na górnej powiece. Aby uzyskać bardziej spektakularny efekt należałoby nałożyć jego dwie warstwy ale do pracy i tak wykonałam dość ekstrawagancki makijaż więc z rzęsami nie chciałam przesadzać. Ogólnie mówiąc to bardzo dobry kolorowy tusz za niewielką cenę.

Cena na Allegro 12,50 zł

10 komentarzy:

  1. Ciekawy efekt. Mam ochotę na jakiś kolorowy tusz, może skuszę się na ten z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i dlaczego mnie nie zapytałaś? Rimmel ma zielony tusz, może nie tak intensywny, ale jest super!

    OdpowiedzUsuń
  3. o Rimmelu rzeczywioście nie miałam pojęcia ale ta soczysta zieleń mnie powaliła. Może na fotkach tego nie widać bo zlewa się z cieniem, ale u Orlicy to dopiero jest efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już o nim, że jest całkiem dobry jak na kolorowy tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za zalinkowanie ;)
    I cieszę się bardzo, że mój post Cię skusił - sama już szału dostawałam, nie mogąc znaleźć odpowiedniego zielonego tuszu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy kolor♥. Mają też inne wrsje kolorystyczne?

    OdpowiedzUsuń
  7. tak, jest wersja niebieska i fioletowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś też lubiłam kolorowe tusze, a najbardziej umiłowałam sobie niebieski:) Fajna sprawa, ale obecnie przekonuje mnie tylko czerń i brąz.

    OdpowiedzUsuń