niedziela, października 16, 2011

HEAN Maximum Gloss & Volume

Ostatnio zrobiłam niewielkie zakupy w sklepie internetowym Hean. Z uwagi na to, że od dawna nie kupowałam pomadek, a jedynie błyszczyki, skusiła mnie pomadka a nawet dwie :) z serii maximum Gloss & Volume. Czytałam o nich wiele dobrego, do tego doszła niska cena i pomadki były moje :)


Co pisze firma Hean o tych pomadkach:
Maximum koloru i połysku. Pomadka i błyszczyk 2 w 1! 
Pomadka Maximum gloss & Volume nadaje ustom delikatny kolor i wspaniały blask. Dzięki zawartości składnika aktywnego Maxi – lip®, formuła pomadki zwiększa objętość ust nawet do 40% oraz stymuluje syntezę kolagenu. 
Efekt? Pełne usta i wyraźny kontur! Pomadka intensywnie pielęgnuje: nawilża, ujędrnia i wygładza naskórek ust oraz sprawia, że usta są efektownie rozświetlone i bardziej wydatne.
Pomadka występuje w 15 soczystych odcieniach:

Ja wybrałam kolor 701 Sweet Rose oraz 710 Bamboo.



Opakowanie - dość zwyczajne, plastikowe, półprzeźroczyste. Pomadka dobrze się wysuwa.

Zapach - cudowny landrynkowo-owocowy.

Działanie - pomadka posiada maleńkie rozświetlające drobinki, które doskonale optycznie powiększają nasze usta. Nie kryje bardzo mocno - według mnie efekt końcowy przypomina mi działanie błyszczyka - usta są pomalowane, nabłyszczone i nawilżone ale się nie kleją. Po odciśnięciu na chusteczce - pomadka zostaje na niej tylko w niewielkiej ilości - to już pierwsza oznaka, że będzie dość trwała i tak właśnie jest :) Pomadka trzyma się na ustach około 3 godzin - jeśli w tym czasie zjemy lub coś wypijemy - usta będą wymagały tylko niewielkiej poprawki. Nie podkreśla suchych skórek na ustach - świetnie wyrównuje usta jeśli są spierzchnięte oraz rewelacyjnie nawilża. Te dwa kolory, które wybrałam są w istocie śliczne - Sweet Rose to delikatny, przydymiony róż, a Bamboo - miodowo-złoty. 

Cena - jak na Hean przystało - niewielka bo 11 zł.

Reasumując - to bardzo dobre nabłyszczające i nawilżające pomadki dające efekt tafli wody. Za niewielka cenę otrzymujemy doskonały produkt rodzimej firmy. Z pewnością wypróbuję pozostałe kolory z gamy Maximum Gloss & Volume.

13 komentarzy:

  1. Podoba mi się efekt, chociaż patrząc na same podatki sądziłam, że kolorki będą miały trochę inne odcienie!

    OdpowiedzUsuń
  2. jakos nie za bardzo podobaja mi się te kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne kolorki :)
    Dziękuję za TAG :* Dodałam dziś notkę z nim związaną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi też bamboo bardziej się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sweet Rose wygląda rewelacyjnie. A usta rzeczywiście puchną, jest ten efekt powiększenia? Bo ja czegoś takiego staram się unikać, ale kolor mnie zafascynował:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie zauważyłam efektu tafli wody, a wręcz efekt tanich tandetnych perłowych szminek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha teraz to i ja uwazam że jest tandetna ale jak widać w 2011 roku miałam inny gust :)

      Usuń