sobota, października 22, 2011

Inglot brzoskwiniowy lakier Nr 159

A oto mój nowy nabytek - brzoskwiniowo-metaliczny lakier Inglot Nr 159. Lakierów Inglot chyba przedstawiać nie muszę - nie jestem ich wierną fanką ale rzeczywiście gama kolorów jest przeogromna. Minusem jest to, że lakier jest bardzo rzadki i trochę smuży - pomimo tego, że przed pomalowaniem nałożyłam bazę Hean ale śliczny kolorek rekompensuje wszystko.









12 komentarzy:

  1. kolor ladny . minusem w takich perlowych kolorach sa smugi i z tego co piszesz w tym przypadku tez sie pojawiaja . trzeba sie troche nameczyc zeby ladnie pomalowac ale jak juz nam sie to uda to efekt jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to dla mnie się tak szykujesz? :P

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się wcale nie podoba, ale ja ogólnie nie lubię lakierów o takim wykończeniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Siouxie: Kochana miałam i recenzowałam 2. :
    http://lady-flower123.blogspot.com/2011/07/288-revlon-340-coconut-crush.html
    http://lady-flower123.blogspot.com/2011/07/303-revlon-355-mad-about-mango.html
    I owszem pachniały o wiele dłużej, ale różnica w cenie też jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię perłowych lakierów :/ zawsze widać wszystkie niedoskonałości płytki, zresztą zawsze mi się kojarzą 'babcinie' bo moja babcia takich używa ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś do mnie nie przemawia kolorek... ale na jesień jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie podoba mi się ten kolor, podkreśla niedoskonałości...

    OdpowiedzUsuń
  8. lakier cuuuudowny:)
    w sklepienie zwróciłabym uwagi na taki kolor, ale teraz... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt świetny, szukam takiego brzoskwiniowego odcienia :)

    OdpowiedzUsuń