poniedziałek, października 17, 2011

HEAN korektor antybakteryjny Problem Reductor

Jak już pisałam, ostatnio zrobiłam niewielkie zakupy w sklepiku internetowym Hean. Do koszyczka wrzuciłam również korektor antybakteryjny Problem Reductor bo szukałam czegoś co nie tylko ukryje ale i zaleczy niedoskonałości i pryszcze.




Co pisze firma Hean na swojej stronie o tym produkcie:

Korektor antybakteryjny tuszuje wypryski i niedoskonałości skóry, działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo, wygładza i regeneruje naskórek. 
Lekka płynno-kremowa formuła szybko wysycha i dostosowuje się do koloru skóry. 
Składniki aktywne:
alantoina - regeneruje i przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka, wykazuje silne właściwości łagodzące i kojące, redukuje zaczerwienienie skóry 
D-panthenol - łagodzi, wygładza i wzmacnia naskórek
wyciąg z łopianu - regeneruje i tonizuje skórę, działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo na wypryski i zaczerwienienia.
kwas salicylowy - działa bakteriobójczo i dezynfekująco, przyspiesza odnowę komórek, stymulując do wzrostu zdrowe komórki.

Co o nim sądzę ja:

Opakowanie - fiolka 9ml z pacynką do nakładania produktu znajduje się w kartonikowym opakowaniu, gdzie przeczytamy dokładnie jego skład oraz opis produktu.


Zapach - pudrowy, lekko ziemisty - przypomina mi standardowy zapach podkładu w płynie, myślałam, że będzie pachniał ciut mentolowo - bo kocham ten zapach :)

Aplikacja - aplikator pozwala nam na wygodne nałożenie kropki z korektora na zmienione miejsce - lekko wklepujemy. Korektor bardzo dobrze się wchłania i idealnie tuszuje niedoskonałość. Dość szybko zasycha po aplikacji i nie ściera się.

Działanie - tuszuję nim nie tylko przebarwienia ale i drobne krostki i rzeczywiście bardzo dobrze kryje. Poza tym jest wygodny w aplikacji - stawiam kropkę, wklepuję i już! Zauważyłam, że pryszcze są podsuszone po jego nałożeniu i szybciej się leczą - czyli rzeczywiście działa :) Jeśli dobrze dobierzemy kolor - ja trafiłam w 10 z odcieniem naturalnym - nie odznacza się nam od skóry. Świetnie współgra z moim podkładem i pudrem. Po jego nałożeniu - miejsce matuję mineralnym korektorem na wypryski E.l.f aby wzmocnić jego działanie - wtedy pryszcz jest już kompletnie niewidoczny. Bardzo dobrze stapia się z cerą, nie odstaje i nie rolkuje się - początkowo wydawał mi się ciężki ale tak nie jest - po wklepaniu praktycznie go nie widać. Nie podkreśla suchych skórek - to kolejny plus. Jednym słowem to jeden z lepszych korektorów jakich używałam a w dodatku nie tylko kryje ale i leczy zmiany na skórze.

Cena - 8,99 zł 

Występuję w gamie 3 odcieni - naturalny, beż, słoneczny beż. 

13 komentarzy:

  1. Może kiedyś wypróbuję, wygląda nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Należysz do "bladych bladziochów"? Bo nie wiem, jak u mnie by to z kolorkiem wyglądało.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak tak jestem definitywnie bladym bladziochem :) kolor naturalny jest rzeczywiście naturalny nie jest ani za jasny ani za ciemny taki w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie chyba ciut za ciemny by był:(

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejny fajny produkt za niewielkie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tani i fajny, tylko ta dostępność brr!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam i faktycznie działał, ale z czasem po prostu mi się rozwalił na pół przy zwykłym odkręcaniu i tyle pożytku z niego było...

    OdpowiedzUsuń
  8. hean fajna firma
    zapraszam do mnie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj przyda mi się jakiś korektor, który podleczy moje pryszcze, zwłaszcza ten na czole. Teraz leczę go ziołami, mam nadzieję, ze w końcu zniknie, bo męczę się z nim już dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz wszytsce tylko poleacja kosmetyki z tej firmy trzeba coś wreście wypróbować :)

    Zapraszam na Rozdanie

    http://blizniaczki09.blogspot.com/2011/10/to-juz-czas-na-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń