czwartek, października 06, 2011

Clarins 3D Radiance Face Powder

Paletka Clarins 3D Radiance Face Powder to produkt z limitowanej kolekcji Clarinsa. Składa się z maleńkich kwadracików w kolorach beżu, fioletu i różu - jeśli przyjrzymy się dokładniej - zobaczymy mikroskopijne drobinki, które mają nadać naszej skórze świetlistego blasku.






Opakowanie - przepiękna, ekskluzywna złota puderniczka w aksamitnym woreczku. 

Aplikacja - w zestawie nie mamy ani pędzelka ani pacynki do nakładania i to jest minus, bowiem musimy nosić je ze sobą aby móc poprawić makijaż w ciągu dnia.

Działanie - puder jest praktycznie niewidoczny - drobinki rozświetlające na twarzy widzę jedynie w mocnym słonecznym świetle. Moja koleżanka, która również kupiła paletkę jest tym zawiedziona - myślała, że będzie dawała pół perłowe wykończenie. A efekt jest rzeczywiście bardzo subtelny. Jako że moja cera ma mnóstwo rozszerzonych porów - lubię takie delikatne rozświetlenie, bo przy perłowym pory wydają się jeszcze większe. Nie jestem zawiedziona, a jako miłośniczka takich fantastycznych gadżetów - uwielbiam na nią po prostu popatrzeć. 

Cena - ja zapłaciłam za nią 25 Euro, nie wiem ile kosztuje u nas, ale widziałam ją na Allegro za około 200 zł. 



11 komentarzy:

  1. Długo nosiłam się z zamiarem zakupu ale w końcu zrezygnowałam. Liczyłam na większe rozświetlenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta mozaika :) lubie takie rzeczy. Póki co zakupiłam Meteoryty, ale kto wie, może kiedyś przypadkiem na lotnisku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wygląda :) mimo to cena jest za wysoka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cosmo we wrześniowym numerze bardzo polecało ten produkt. Myślę,że tu jednak bardziej wyjątkowy jest wygląd niż jego działanie ale cóż,może za krótko używam żeby się przekonać i zakochać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląd zniewala, działanie faktycznie może niektóre z nas rozczarować, a cena trochę odstrasza - przynajmniej mnie ;)

    Bardzo fajny blog, że ja wcześniej do Ciebie nie trafiłam

    OdpowiedzUsuń
  6. *Fiolka :) jest mi niezmiernie miło, że blog Ci się podoba - wiem, że robota nie idzie na marne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pięknie, aż szkoda byłoby używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt faktycznie nikły. Ja jednak nie lubię czegoś takiego, bo dla mnie kosmetyki mają działać, a nie tylko ładnie wyglądać ;) Tutaj myślałam, że będzie coś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam cienie z tej kolekcji. Jestem zadowolona. Niedługo zrecenzuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.