wtorek, października 11, 2011

BALEA balsam frozen rabarbar czyli wielkie mniaaaaam

Produktów Balea na próżno szukać w naszych sklepach a szkoda bo to niedrogie aczkolwiek bardzo dobre kosmetyki. W jednym z rozdań - a dokładnie u MizzVintage wygrałam m.in cudowny balsam do ciała Balea - frozen rabarbar czyli mrożony rabarbar.


Kosmetyki Balea są produktami niemieckimi produkowanymi od 1995 roku, ale można je kupić na Allegro, za przysłowiowe grosze. Znajdziemy wśród nich nie tylko balsamy do ciała i ust, żele pod prysznic, peelingi oraz kosmetyki do makijażu.



Rabarbar jest bogaty w kwas krzemowy oraz glikolowy a jego zbawienne działanie docenili już starożytni chińscy medycy - więc ten balsam to nie tylko piękny zapach ale również panaceum na suchą i spękaną skórę.


Skuszona jego niesamowitym zapachem od razu zabrałam się do testowania rabarbarowego balsamu, który pochodzi z limitowanej serii na lato 2011.

Opakowanie - ogromniasta, tuba 200ml - umożliwia wygodne dozowanie produktu. bardzo estetyczna i przyciągająca oko stylistyka od razu woła aby go kupić.

Zapach - cudowny, bardzo realistyczny zapach rabarbaru, który długo utrzymuje się na skórze - to właśnie uwielbiam.

Konsystencja - średnio gęsta, bardzo delikatna, taka troszeczkę musowa. Balsam jest bardzo wydajny, już niewielka jego ilość wystarcza nam do smarowania dużych powierzchni ciała.

Działanie - balsam doskonale się wchłania - dosłownie po jakiś 15 sekundach czujemy ogromną ulgę i mocne nawilżenie skóry - a balsamu po prostu nie czuć. Bardzo dobrze rozprowadza się po ciele, a po jego aplikacji skóra jest jedwabiście gładka i milutka w dotyku - w dodatku przecudownie pachnie. Moja skóra - przesuszona po niedawnym urlopie, po prostu pije ten balsam i zniknęło kompletnie uczucie ściągnięcia oraz złuszczania po opalaniu. 

Cena - około 10 zł na Allegro

To bardzo dobry balsam za niewielką cenę, szkoda, że tych kosmetyków nie możemy kupować np. w sieciówkach typu Rossmann bo rozchodziłyby się jak świeże bułeczki.

15 komentarzy:

  1. bardzo lubię Baleę szkoda, że nie ma jej u nas w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
  2. w sklepie z chemia z niemiec sa te kosmetyki (o ile u was tez sa takie sklepy) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam rabarbar :). Będę musiała poszukać u siebie z chemią niemiecką kosmetyków Balei :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w Niemczech widziałam, u nas rzeczywiście się nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już czuję ten rabarbar....mniam....

    OdpowiedzUsuń
  6. Przez tą notkę napisałam właśnie koleżance, która jest w Niemczech, że ma mi go znaleźć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo boleję na brakiem w Polsce P2 ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba czas pobuszować po allegro ;) Przydałby mi się taki balsam, bo ostatnio przesuszona skóra baaardzo daje mi się we znaki :(

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny, szkoda że niedostępny u nas "stacjonarnie":)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow,cos swietnego!! i faktycznie na allegro sa bardzo tanie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też żałuję, że tych kosmetyków nie ma w Polsce w jakiejś sieci :/

    OdpowiedzUsuń
  12. żałuję, że buszując po DM kupiłam kokosa :( w butelce pachniał pięknie, natomiast na mojej skórze okropnie, nie mogłam znieść tego zapachu, dlatego oddałam go koleżance - która z kolei zwykle nie lubi zapachu kokosowego, a ten jej się spodobał. siostra mojego chłopaka zakupiła rabarbarka dla siebie i dla mamy, bardzo sobie go chwaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. i P.S. - jeśli macie w okolicy bazarki poszukajcie stoisk z chemią niemiecką jak mówi Cat Girl, wielkie pudła proszków powinny Wam się rzucić w oczy ;) u siebie widziałam m.in śmierdzącego kokosa i nie był wcale wiele droższy, ok 4-5zł.

    OdpowiedzUsuń
  14. nawet mam taką budkę na bazarku :) muszę w końcu tam zajrzeć - bo ten balsam jest przeboski

    OdpowiedzUsuń