czwartek, września 01, 2011

Na prowadzenie wysuwa się Lirene City Matt

Po waszych komentarzach na temat podkładu Lirene City Matt, zdecydowałam się zacząć swoje testowanie produktów, które otrzymałam od Lirene właśnie niego. Ponieważ moja problematyczna cera jest baaardzo wybredna i mało który podkład u mnie się sprawdza, miałam ogromne oczekiwania w stosunku do tego podkładu.



No i co? Po ekstatycznych opisach fluidów Dermacolu czyli Double Effect oraz Acnecover - definitywnie po dzisiejszym dniu - City Matt wysunął się na prowadzenie. 

Ale zacznijmy od początku. Dostałam w paczce dwa odcienie tego podkładu - ponieważ na chwilę obecną jestem dość bladolica, zdecydowałam się na odcień 207 beżowy. Idealnie stopił się z moja skórą - kryjąc wszystkie przebarwienia i drobne krostki. Pod podkład użyłam bazy od dwufazowego fluidu Dermacol Double Effect, która doskonale się sprawdza. I po raz pierwszy od nie pamiętam jak długiego czasu - WCALE nie musiałam poprawiać makijażu w pracy. Jako wykończenia użyłam pudru Synergen aby nie móc zwalić idealnego matu skóry na puder matujący Dermacol Mattifying.



Kilka słów o samym podkładzie:

Zapach - zwyczajny, lekko pudrowy, prawie niewyczuwalny
Konsystencja - średnio gęsta - świetnie się rozprowadza
Opakowanie - lekkie, plastikowe, higieniczne
Kolory - gama kolorów dość uboga, bo zawiera 5 odcieni - jasny 103, naturalny 204, beżowy 207, toffee 208, tiramisu 209, ale uważam, że każda z nas znajdzie dla siebie odpowiedni kolor.

Co o nim pisze producent:

Fluid nowej generacji matująco-wygładzający, ma właściwości wygładzające i matujące. Specjalna formuła Nylon 12 sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa. System mikrogąbeczek pochłania nadmiar sebum. Witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują jej młody wygląd.
Cena około 20 zł.

a to ja po przyjściu z pracy - może trochę nosek wymaga zmatowienia




Skład: Aqua, Cyclomethicone, Polymethyl Methacrylate, Glycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Beeswax (Cera Alba), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Isopropyl Titanium Triisostearate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene, Carboxaldehyde, Alpha Isomethyl Ionone, Limonelle, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylpenyl Methylpropional, Coumarin, Geraniol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Isoeugenol, Eugenol, Cl 77891 (Titanium Dioxide), Cl 77489 (Iron Oxide), Cl 77491 (Iron Oxide), Cl 77492 (Iron Oxide), Cl 77499 (Iron Oxide)

4 komentarze:

  1. miałam przez długi czas ten podkład, całe liceum się nim tapetowałam i był bardzo spoczko w tamtych czasach. :)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. i ty piszesz, że jesteś bladolica? to ja się chyba na noc mąką okładam... :)
    jaką masz cerę? bo ja mam tłustą i zastanawiam się czy podkład da sobie radę.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj to w tym świetle wyszłam jakas taka żółta :) cerę mam mieszaną - strefa T - masakra generalnie świecę sie cała. Ten podkład rzeczywiście okazał się świetny a co ważne nie pozapychał, więc przez cały dzien nic mi nie wyskoczyło a to norma :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeden z moich ulubionych podkładów :)

    OdpowiedzUsuń