wtorek, września 13, 2011

INGLOT Liquid Eyeliner

Jednej z moich obserwujących spodobała się świetlista, metaliczna kreska w poście o tuszu do rzęs Gosh. Pozwolę więc sobie  napisać kilka słów o eyelinerze Inglot, którego użyłam do wykonania tego makijażu (kolor 27, posiadam też nr 40 - metaliczna lawenda)


Inglot Liquid Eyeliner to produkt doskonały, nawet dla osób, które mają problemy z wykonaniem perfekcyjnej kreski. Występuje w bardzo szerokiej gamie - głównie metalicznych - odcieni.




Co ciekawe - Smieti na swoim blogu kompletnie go zjechała, ale może dlatego że nie używała metalicznych linerów tylko te matowe. Bo te metaliczne - a mam w swojej kosmetyczce dwa odcienie - są wprost idealne.




Opakowanie to niewielka piramidka - z ciut za wąskim jak dla mnie pędzelkiem. W środku jest kuleczka, należy więc dobrze wstrząsnąć produkt przed użyciem. Aplikacja jest prosta - nabieramy dowolną ilość produktu na pędzelek i rysujemy kreskę - przy tym cienkim pędzlu kreska również wychodzi bardzo cienka - aby uzyskać efekt grubszej kreski - należy drugi raz pociągnąć po powiece. Ale tak wąski pędzelek to tez zaleta, jeśli coś nam nie wyjdzie - możemy spokojnie wyretuszować wszelkie niedociągnięcia.



Wytrzymałość - liner jest bardzo trwały - ten metaliczny nie wykrusza się i nie rozmazuje, po kilku chwilach wysycha na powiece i tylko płyn do demakijażu poradzi sobie z jego zmyciem. Przypomina mi tym farbkę :)

Cena - około 20 zł, do nabycia w sklepach i na stoiskach Inglot.

Czy kupiłabym ten produkt ponownie? Hell yeah :) choć rzadko używam linera, a ten metaliczny nie nadaje się raczej na dzień, to uważam, że to bardzo ciekawy kosmetyk - dla dziewczyn lubiących eksperymentować z kolorami.

4 komentarze:

  1. On jest śliczny, widziałam na stoisku, szkoda, że się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. duzo osób mówiło że akurat te produkty z Inglota nie są dobrej jakości, więc ja już sama nie wiem ;) Choć za kolorowymi eyelinerami nie przepadam, takie kreski robie zwykłymi cieniami i efekt jest idealny jak dla mnie;)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. mi nie do końca podoba się taki efekt, mam metaliczny liner z catrice i wyglądam jakoś za bardzo cyrkowo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny ten złoty liner. Że ja na niego nie wpadłam ;)

    OdpowiedzUsuń