sobota, sierpnia 06, 2011

Różowo mi :) Lip Paint Inglot

Rzadko stosuję pomadki - mam bowiem wąskie usta (czas z nimi coś zrobić ha ha) i efekt jest raczej marny. Ale kremowa pomadka (pigment do ust AMC) w słoiczku Inglot w kolorze 57 jest moim ulubionym kosmetykiem. 





Kolor 57 to taka jasna soczysta fuksja, bez drobinek rozświetlających, które optycznie powiększają usta. Słoiczek - nieduży - 4,5g, ale po co więcej :) - kosmetyk jest bardzo wydajny. Ma dość gęstą konsystencję ale dobrze się rozsmarowuje na ustach, dobrze kryje. Nie trzyma się na ustach zbyt długo - po jedzeniu czy piciu - musimy poprawić makijaż. Nakładam ją palcem - jeśli mam krótkie paznokcie - jeśli dłuższe, to pędzelkiem i muszę powiedzieć, że zawsze lubię efekt końcowy. Zapach - leciutko owocowy, ale prawie niewyczuwalny. 

Producent nazywa tę pomadkę pigmentem do ust - profesjonalnym kosmetykiem - farbą do ust - coś w tym jest :) 



Cena około 30 zł

3 komentarze:

  1. Odcień bardzo mi się podoba, lubię chłodne fuksje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie ostatnio w ogóle naszło na róż ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taką pomadkę tylko trochę ciemniejszy odcień. Jest super.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.