niedziela, sierpnia 28, 2011

Eveline Perfume Nail czyli pachnący pazurek po polsku

W jeden z wcześniejszych notek pisałam o nowości Revlon - czyli pachnącym lakierze do paznokci, który okazał się raczej kitem. W zeszłym tygodniu natknęłam się na naszą rodzimą wersję pachnącego lakieru, czyli EVELINE PERFUME NAIL. Oczywiście pragnąc porównać te dwa produkty - skusiłam się na odcień w kolorze - mięty lub może bardziej pistacji nr 706.


Co pisze o nim producent:
LIMITOWANA EDYCJA

PERFUME NAIL – innowacyjna linia pachnących lakierów do paznokci. 

Sześć wyjątkowych lakierów w soczystych kolorach oraz o cudownych, świeżych zapachach: egzotycznego mango, pomarańczy, leśnej maliny, wiśni, arbuza czy kwiatów bzu.
Zapach pojawia się w ciągu kilku minut od pomalowania paznokci i utrzymuje się przez ok.1-2 dni. 
Formuły lakierów PERFUME NAIL zostały wzbogacone o nowoczesne składniki aktywne, które wyrównują strukturę płytki paznokciowej, wydobywają piękny, soczysty kolor, a Ultrastrong System™ tworzy na powierzchni warstwę chroniącą lakier przed ścieraniem i odpryskiwaniem.



Muszę przyznać, że mając złe doświadczenia z Revlonem - sceptycznie podeszłam i do lakieru Eveline. Tutaj zostałam miło rozczarowana - lakier doskonale rozprowadza się, chociaż potrzeba aż 3 warstw aby uzyskać optymalne krycie - zapach jest delikatny, nienachalny i bardzo miły. 

Lakier dobrze trzyma się na paznokciach, nie wyciera się zbyt szybko i nie odpryskuje. Z pewnością zakupię pozostałe odcienie - szczególnie kusi mnie odcień 702 bo pachnie arbuzem :)

Cena lakieru około 10 zł.


6 komentarzy:

  1. fajne kolorki tych lakierów + świetny blog!
    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. 705 i 703- myślę, że byśmy się polubili:D

    OdpowiedzUsuń
  3. skusiłabym się na malinę i mango :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie właśnie arbuz przyciągnął :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten zapach bzu do miętowego lakieru jakoś mi nie pasuje ;) ktoś miał fantazję :P ale wiśniowy bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pani w drogerii powiedziała, że będzie pachniał pistacją :) ale ten bez wcale nie jest taki zły. Według mnie powinien mieć miętowy lub pistacjowy zapach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.